Joanna Lubecka

Wojnę będą mieli i tak! Jak tereny Czechosłowacji przeszły pod panowanie Niemiec

Chamberlain, Daladier, Hitler i Mussolini - sygnatariusze układu Fot. Archiwum Chamberlain, Daladier, Hitler i Mussolini - sygnatariusze układu
Joanna Lubecka

30 września 1938. Jedna piąta terytorium Czechosłowacji bez wystrzału przechodzi pod panowanie Niemiec. Władze Czechosłowacji wobec nacisków sojuszników Francji i Anglii ulegają żądaniom Hitlera.

W marcu 1938 roku Rzesza Niemiecka zajęła Austrię. Europa nie zareagowała, traktując ten akt agresji jako wewnętrzną sprawę Niemiec. Następnym celem Hitlera było oderwanie od Czechosłowacji tzw. Sudetenlandu, a w kolejnym kroku, zajęcie całej Czechosłowacji. Strategia miała racjonalne uzasadnienie, które odnajdujemy w planach niemieckiego sztabu generalnego z 1937 r.: „Celem tego niespodziewanego ataku niemieckich sił zbrojnych powinno być wyeliminowanie od samego początku i na cały okres trwania wojny groźby, jaką stanowi Czechosłowacja dla tyłów naszych wojsk prowadzących działania na froncie zachodnim”.

Pochwała Henleina

Podstawą strategii bezpieczeństwa Czechosłowacji był podpisany w styczniu 1924 r. sojusz z Francją, która przy każdej okazji szukała sojuszników w Europie Środkowej, próbując budować przeciwwagę dla Niemiec. Tymczasem na terenie Kraju Sudeckiego rosła w siłę Partia Sudeckoniemiecka, sterowana z Berlina. Na jej czele stał Konrad Henlein, który w trakcie oficjalnych wizyt w europejskich stolicach, skarżył się na krzywdy Niemców sudeckich. W wygłoszonym 24 kwietnia 1938 r. w Karlovych Varach przemówieniu, Henlein zażądał dla regionu całkowitej autonomii. W swoich dziennikach Joseph Goebbels zanotował: „Henlein wykonał dobrze swoją robotę”. Francja i Anglia natychmiast wyraziły nadzieję, że Czechosłowacja w końcu ureguluje tę sprawę.

Dziwna gra Zachodu

Wraz z nasileniem niemieckiej presji na Czechosłowację, rosło zaangażowanie Anglii i Francji w załagodzenie sporu. Niestety oba mocarstwa od początku konfliktu widząc gotowość prezydenta Czechosłowacji Beneša do kompromisu i nieugiętość Hitlera, postanowiły ratować pokój, kosztem sojusznika. Polityka appeasementu i towarzyszące jej nastroje pacyfistyczne doprowadziły do histerycznych reakcji zarówno opinii publicznej, jak i polityków, którzy nie potrafili realnie ocenić sytuacji i wierzyli, że ustępstwa wobec Hitlera zapewnią Europie długotrwały pokój. 7 września 1938 r. dziennik „The Times”, uznając, że Czechosłowacja powinna „rozważyć zrzeczenie się skrawka terytorium zamieszkałego przez obcą ludność” przyznał równocześnie, że Niemcy dążą do czegoś więcej niż kompromisowe załatwienie kwestii Niemców Sudeckich.

Czechosłowacja miała się zrzec części swojego terytorium z dwóch powodów: po pierwsze wiele krajów europejskich uważało taką opcję za rozsądną, a po drugie oddanie Kraju Sudeckiego korzystnie zmieniało skład narodowościowy Czechosłowacji, gdyż czyniło go bardziej jednorodnym. Czechosłowacja była w potrzasku, pozostając w sporze z Polską i Węgrami, naciskana przez Anglię i Francję, coraz bardziej poddana presji Niemiec, mogła liczyć jedynie na deklarowaną pomoc Związku Sowieckiego, ale takiej pomocy nie chcieli nawet politycy Czechosłowacji. Brytyjscy mediatorzy wysłani do Pragi: lord Runciman i ambasador w Berlinie Henderson w rzeczywistości nie namawiali obu stron do ustępstw, lecz próbowali wymusić na Benešu spełnienie żądań Hitlera. 14 września załamały się wszelkie negocjacje, a winą za ten fakt obarczono jedynie Czechosłowację.

Cztery dni później, 18 września, po naradzie w Londynie przywódcy Anglii i Francji przedłożyli Benešowi ostateczna propozycję „kompromisu”. Prezydent Czechosłowacji był wstrząśnięty. Miał oddać przygraniczne tereny, na których mieszkało ponad 50 proc. Niemców. Nie pozostawiono mu żadnej dyplomatycznej alternatywy. Propozycja była zwykłym szantażem podlanym sosem „odpowiedzialności za pokój w Europie”, który rzekomo zależał jedynie od rozsądku Beneša i przyjęcia propozycji Anglii i Francji, czyli w gruncie rzeczy żądań Hitlera.

21 września, pod groźbą wycofania gwarancji francuskich, Beneš ostatecznie przyjął propozycję. Tego dnia deputowany Winston Churchill wystosował oświadczenie dla brytyjskiej prasy: „Podział Czechosłowacji spowodowany naciskiem ze strony Anglii i Francji oznacza całkowitą klęskę krajów zachodnich i ugięcie się ich wobec nazistowskich gróźb”. Niewielu polityków podzielało tę opinię. Goebbels w dzienniku pod datą 22 września 1938 r. zanotował: „Presja Londynu i Paryża jest coraz silniejsza. Tamtejsza prasa traktuje już Pragę jak gówno. To jest ta wielokrotnie wysławiana solidarność demokracji!”. Tego samego dnia rząd Czechosłowacji podał się do dymisji.

Kompromis wymuszony na Czechosłowacji okazał się fiaskiem, gdyż już 22 września Hitler przedstawił nowe żądania terytorialne, obejmujące również tereny zamieszkałe w większości przez Czechów. Zirytowany premier Chamberlain po konsultacjach z Francją uznał jednak, że warto ratować pokój kosztem Czechosłowacji.

Tymczasem w samej Czechosłowacji sytuacja była równie napięta. Kolejne ustępstwa Beneša spowodowały niezadowolenie części wojskowych, którzy gotowi byli walczyć o utrzymanie integralności państwa. Beneš jednak przekonany, że zbrojne przeciwstawienie się Niemcom spowoduje jeszcze większe osamotnienie Czechosłowacji i dalsze jej rozbiory, zdecydował się aresztować zwolennika walki gen. Sergiusza Ingra.

Dyktat monachijski

27 września premier Chamberlain wystąpił do Włoch, Niemiec i Francji z propozycją konferencji w Monachium w sprawie kryzysu sudeckiego. O losie Czechosłowacji, bez jej udziału, miało zadecydować dwóch dyktatorów i dwóch premierów zachodnich rządów.

Tego samego dnia Chamberlain wygłosił przemówienie do rodaków: „Jak straszną, fantastyczną i niewiarygodną wydaje się być myśl, że mamy przygotowywać okopy, tylko dlatego, że w jakimś odległym kraju spierają się ludzie, o których nic bliżej nam nie wiadomo”. Rozmowy „Wielkiej Czwórki” odbyły się sprawnie i już w nocy 30 września podpisano memorandum zakładające oddanie Niemcom 29 tys. km2 (1/5 kraju) wraz z 3,5 mln ludzi, w tym 800 tys. Czechów. Po podpisaniu memorandum wręczono je posłom czeskim Mastnemu i Masarykowi. „Milcząca, pogrążona w żałobie, porzucona i złamana Czechosłowacja powoli osuwa się w mrok” - napisał w swoich dziennikach Churchill, który jako jeden z niewielu polityków rozumiał sytuację. Jego słynne słowa doskonale opisały politykę rządu brytyjskiego wobec Czechosłowacji: „Mieli do wyboru wojnę, lub hańbę, wybrali hańbę, a wojnę będą mieli i tak”. Chamberlain triumfalnie wrócił do Anglii. Na lotnisku i wzdłuż drogi, którą jechał wiwatowały tłumy ludzi. Wierzyli, że premier uratował pokój… Do wybuchu wojny było 11 miesięcy.

Zaolzie

Kryzys wykorzystała Polska. Powstanie państwa czechosłowackiego było dla Polski problematyczne, gdyż oddzielało ją od sojusznika węgierskiego i skracało granicę z Rumunią. Gdy w 1920 r. wojska bolszewickie podchodziły pod Warszawę, Czesi anektowali sporną część Śląska Cieszyńskiego. Międzynarodowy układ sił powodował, że Polska nie miała wówczas możliwości odebrania tych ziem. Dodatkową kością niezgody były dobre stosunki czesko - sowieckie. Z perspektywy polskich władz idealną sytuacją było osaczanie Czechosłowacji przez Hitlera, który stał się orędownikiem polskich i węgierskich żądań wobec Pragi.

30 września 1938 r. o godz. 23:45 władze polskie wystosowały ultimatum do Czechosłowacji. 2 października Polska odzyskała Zaolzie oraz skrawki Spisza i Orawy, ale krok ten nie spotkał się ze zrozumieniem na arenie międzynarodowej. „Niemcy nie byli jedynymi szakalami” skomentował zajęcie Zaolzia Churchill. Dla polskiej dyplomacji zajęcie Zaolzia wydawało się racjonalnym krokiem. Nie dostrzeżono jednak, jak bardzo pogorszyło się położenie geostrategiczne Polski. Co więcej, sprzyjające dotąd Polsce Węgry i Rumunia, wobec bliskiej obecności Niemiec nie miały już odwagi otwarcie wspierać naszego kraju.

Cykl powstaje we współpracy z krakowskim oddziałem Instytutu Pamięci Narodowej. Autorzy są historykami, pracownikami IPN

Joanna Lubecka

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

rasdan

Z przykrością konstatuje, że autora artykułu nie podała pełnych i zgodnych z faktami historycznymi informacji na temat roli Polski w rozbiciu państwa Czechosłowackiego. Kryzys "sudecki" Polska nie tylko wykorzystała, ale na miarę swoich możliwości "współkreowała".
Po pierwsze w 1920 r. mocarstw ana konferencji w Paryżu dokonały podziału Śląska Cieszyńskiego miedzy Polskę a Czechosłowację - podpisali sie po tym minister Beneś i Ignacy Paderewski.
2 października 1938 r. Polska oczywiście nie odzyskała skrawków Spisza i Orawy, to się stało w listopadzie po wcześniejszym drugim już ultimatum (z groźba użycia siły) z 1 listopada 1938r.
Polsko-niemiecka antyczeska współpraca rozpoczeła sie w styczniu-lutym 1938 r. w czasie wizyt w Polsce Göringa.
20 września 1938 r. w oficjalnej rezydencji Hitlera, w Berghofie ambasador Lipski poinformował Hitlera, że Polska czterokrotnie odrzuciła prośby państw zachodnich (w tym Francji) o pomoc w rozładowaniu narastającego kryzysu międzynarodowego tzw sudeckiego. Hitler odwdzięczył się zapewnieniem, że na wypadek konfliktu polsko-czeskiego Niemcy staną po stronie Polski.
26 września 1938 r. niemiecki ambasador w Warszawie Hans Adolf von Moltke depeszował do Berlina: „Nieprawdą jest też, iż p. Beck odrzucił myśl współdziałania (…), przeciwnie, podczas rozmowy całkiem nie pytany dał mi bardzo poufną informację o koncentracji polskich oddziałów”.
28 września polscy dyplomaci i urzędnicy hitlerowskiego MSZ (Auswärtiges Amt) z Ernstem von Weizsäckerem na czele wspólnie ustalili plan „rozgraniczenia interesów polskich i niemieckich” na Zaolziu, m.in. przebieg nowej granicy w rejonie Bogumina.
Prosze zwrócić uwagę, że wszystko zostało ustalone, wręcz rozrysowane na mapach na tydzień przed Monachium!
29-30 wrzesień na Konferencji Monachijskiej Hitler występuje jako adwokat Polski - z jego inicjatywy powstaje załącznik dot. polskich i węgierskich pretensji wobec Czechosłowacji.
30 września zanim o 23:45 minister Beck złożył Czechom ulitamatium najpierw zwrócił się do hitlerowskich Niemiec z pytaniem, czy w razie wybuchu wojny polsko-czeskiej III Rzesza zajmie życzliwe wobec Polski stanowisko, na co minister Ribbentrop odpowiedział pozytywnie.
9 października 1938 r. na moście w Boguminie doszło do koleżeńskiego spotkania wojsk polskich i niemieckich kończących I rozbiór Czechosłowacji....
10 października po obejrzeniu umocnień na zajętych właśnie południowych terenach Czechosłowacji Adolf Hitler - sam nie pytany - tak "od serca" powiedział dziennikarzom: "Podziwiam Polaków. Nie dają się zastraszyć. Mogę być przyjacielem Polaków i powiadomię mojego dobrego przyjaciela Lipskiego (polski ambasador w Berlinie), że może na mnie liczyć..."
30 stycznia 1939r Adolf Hitler w przemówieniu (z okazji 6 rocznicy zdobycia władzy) wygłoszonym w Reichstagu powiedział: "… w czasie niespokojnych miesięcy zeszłego roku przyjaźń między Niemcami a Polską była jednym z czynników bezpieczeństwa w politycznym życiu Europy !"

Nie wiem jak ocenić to że Pani o tym wszystkim nie napisała? Mam nadzieję że jakoś Pani to wytłumaczy...
Przecież to jedne z najważniejszych faktów dot. relacje polsko-niemieckie w 1938 r......

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.