WOPR w Lubniewicach prowadzi zbiórkę na działalność. Pieniądze są potrzebne, aby ratować zdrowie i życie

Czytaj dalej
Fot. WOPR Lubniewice
Anna Moyseowicz

WOPR w Lubniewicach prowadzi zbiórkę na działalność. Pieniądze są potrzebne, aby ratować zdrowie i życie

Anna Moyseowicz

Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe w Lubniewicach prowadzi zbiórkę na działalność. Do dalszego funkcjonowania, potrzebne jest przynajmniej 20 tysięcy złotych.

Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe w Lubniewicach prowadzi zbiórkę na działalność. Do dalszego funkcjonowania, potrzebne jest przynajmniej 20 tysięcy złotych.

Miejscowość turystyczna bez pogotowia wodnego?

Lubniewice są miejscowością turystyczną, a to oznacza, że z uroków miasteczka - w szczególności latem - korzysta tysiące osób. Ich bezpieczeństwa nad wodą pilnuje Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Jednak jego działalność teraz jest zagrożona.
- Zbieramy na wszystko. Teraz nie mamy nic, na koncie jest 800 złotych. To, co zbierzemy, przeznaczymy na utrzymanie samochodów, na paliwo, na dokupienie sprzętu - mówi prezes WOPR w Lubniewicach, Przemysław Matczak.

Czytaj też:Pięć aktów dramatu, gdy tonie człowiek. Sprawdź, by nie ryzykować!

I mówi, że brał nawet pod uwagę zawieszenie działalności.

Liczymy na łaskę. Jeśli ktoś da nam środki, będziemy mogli funkcjonować. To jest upokarzające, że muszę prosić o pieniądze, aby utrzymać WOPR. Robię to nieodpłatnie, w formie wolontariatu. Nikt tu nie bierze za nic pensji

- opowiada Matczak.

Lista wydatków na WOPR się nie kończy

Prezes wymienia koszty funkcjonowania WOPR-u. Głównym wydatkiem jest paliwo, którego roczny koszt wynosi około 10 tysięcy złotych. Trzeba również zapłacić za ubezpieczenia samochodów, łódek i quada, a teraz dodatkowo za remont jednego z aut. Drogi jest także sprzęt medyczny, który należy co jakiś czas wymieniać, a za ostatnią wymianę opatrunków WOPR zapłaciło około 600 złotych. Ponadto nabicie butli tlenowych, wymiana części defibrylatora, których skończyła się ważność, błoto pod przystanią, zgniłe deski pomostu... Lista wydatków się nie kończy. - Co to jest teraz 20 tysięcy? To jest nic - mówi Matczak.

Czytaj też:WOPR Lubniewice. Mężczyzna po pijaku sterował motorówką na jeziorze Lubiąż. Miał małe dziecko na pokładzie

Problem jest w systemie

Prezes zaznacza, że problem jest systemowy, ponieważ WOPR nie dostaje pomocy finansowej od państwa. Z kolei gmina chętnie by pomogła, ale ze względów finansowych nie jest to teraz możliwe. - Gmina nie jest w stanie pokryć wszystkich kosztów, ale wierzę, że burmistrz jednak znajdzie jakieś rozwiązanie, wtedy na pewno nas wesprze - mówi prezes.

Cel widniejący na stronie zbiórki wynosi 20 tysięcy złotych. WOPR można wesprzeć wpłacając pieniądze TUTAJ

Anna Moyseowicz

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.