Zbigniew Borek

Wreszcie będzie gdzie biegać i grać w baseball

Modernizowany będzie stadion miejski przy ul. Strzeleckiej. Na zdjęciu: wychowanie fizyczne z Markiem Kobylańskim (z lewej) i Józefem Wilkiem (z tyłu) Fot. Zbigniew Borek Modernizowany będzie stadion miejski przy ul. Strzeleckiej. Na zdjęciu: wychowanie fizyczne z Markiem Kobylańskim (z lewej) i Józefem Wilkiem (z tyłu) na żużlowej (jeszcze) nawierzchni.
Zbigniew Borek

O orlikach każdy słyszał. - Ale u nas będzie lekkoatletyczny! - cieszą się witniczanie. Ba! Będzie tu i boisko do baseballa.

Dzięki rządowemu projektowi w kraju powstanie 55 kompleksów za 52 mln zł. Witnica będzie miała orlik lekkoatletyczny (to nazwa nieoficjalna) jako jedno z dwóch miast w Lubuskiem. Powstanie tu obiekt nieco gorszej kategorii niż w Kożuchowie, bo tam certyfikowany, a w Witnicy treningowy. Ale i tu będzie pełen wypas! - Bieżnia czterotorowa na 400 m, bieżnia prosta na 120 m, skocznie: do skoku wzwyż i w dal. To wszystko ze sztuczną nawierzchnią - wylicza Ewelina Górska z urzędu miasta. - Do tego rzutnia do pchnięcia kulą o nawierzchni z mączki ceglanej i oczywiście niezbędne wyposażenie lekkoatletyczne.

Józef Wilk, wuefista w zespole szkolno - przedszkolnym, mówi bez ogródek: - Warunków do nauki lekkiej atletyki u nas nie ma. Nawet dzieciaki z sąsiednich wsi nie chcą tu przyjeżdżać na zawody, bo u nich tartan jest, a u nas wciąż nie. Upominaliśmy się o to od lat i bez dwóch zdań: to znakomita wiadomość, że w końcu będzie modernizacja stadionu. Załatwi wszystkie problemy, nie tylko naszej szkoły.

Ministerstwo podkreśla, że obiekty będą ogólnodostępne, a korzystanie z nich bezpłatne.
Środowiska sportowe w Wit - nicy mają jeszcze jeden powód do radości: za 2-3 tygodnie rusza budowa boiska baseballowego.
- Będzie pierwsze w regionie, jedno z niewielu w Polsce. Spełnienie marzeń! - mówi Józef Wilk, który trenuje też miejscową drużynę baseballową.

Zbigniew Borek

Jestem dziennikarzem i wydawcą drukowanego wydania "Gazety Lubuskiej". Jako reporter lubię pracować w terenie (a wszystko jest terenem, jak stwierdził kiedyś filozoficznie jeden z kolegów po fachu), pogadać z ludźmi, a przede wszystkim słuchać ich historii.


Dziennikarsko interesuję sprawami społecznymi, sądownictwem, polityką, Gorzowem, w którym mieszkam, Strzelcami Krajeńskimi, z których pochodzę, regionem lubuskim, w którym żyję i pracuję, a poza tym - przynajmniej się staram - wszystkim, co wydaje mi się ważne także w kraju i na świecie.


W swojej pracy szczególnie lubię


Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.