Eliza Gniewek-Juszczak

Wyrok sądu przynosi tyle ulgi, ile rozpaczy. Matka, ojciec i dziecko w sądzie. Niezwykle trudna rodzinna sprawa

Każda ze stron tej sprawy może mieć poczucie, że jest w tunelu bez wyjścia i nie ma wsparcia Fot. Arch. Polska Press Każda ze stron tej sprawy może mieć poczucie, że jest w tunelu bez wyjścia i nie ma wsparcia
Eliza Gniewek-Juszczak

„Poszłam do mamusi i powiedziałam, co tata robi. Nie wiem, po co mi kazał ściągać majteczki...” - zeznaje dziewczynka podczas przesłuchania. Sąd pierwszej instancji uniewinnił ojca. - Jeśli sąd apelacyjny uzna, że wyrok jest w mocy, nie będę miała ratunku dla swojego dziecka - mówi mama. - Biegła wykluczyła, by dziecko padło ofiarą przemocy - stwierdza obrońca mężczyzny.

Chodziliśmy do jednej klasy w szkole średniej. Wszyscy go lubili. Kontaktowy, fajny chłopak. Normalnie się z nim rozmawiało. Byłam z nim w takich relacjach, że zanim mi się oświadczył, zapytałam: „Powiedz mi szczerze, czy wolisz chłopaków, czy dziewczyny?”. Odpowiedział: „Coś ty? Zwariowałaś? Pewnie, że dziewczyny”.

CZYTAJ DALEJ:

Pozostało jeszcze 95% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Eliza Gniewek-Juszczak

Szczególnie zajmuje się sprawami Nowej Soli, Kożuchowa i Sławy. Porusza zwłaszcza tematy polityczne, gospodarcze i religijne.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.