Czesław Wachnik

Wzgórza Piastowskie z błyskiem

Karol Czerniejewski z Zielonej Góry często spędza czas na wzgórzach - Zadbanie o to miejsce to dobry pomysł - mówi Fot. Mariusz Kapała Karol Czerniejewski z Zielonej Góry często spędza czas na wzgórzach - Zadbanie o to miejsce to dobry pomysł - mówi
Czesław Wachnik

Na zagospodarowanie Wzgórz Piastowskich miasto zamierza przeznaczyć do 50 mln zł. Dlatego warto przyjść w sobotę, i zgłosić własną propozycję

- Chcemy znaleźć odpowiedź na pytanie, czego mieszkańcy oczekują, by znalazło się w ramach rewitalizacji na Wzgórzach Piastowskich. Zielonogórzanie od wielu lat czekają na zagospodarowanie wspomnianych wzgórz. By atrakcyjnie spędzić tu wolny czas, pobiegać czy pospacerować. Niebawem to się stanie - powiedział nam wczoraj prezydent Janusz Kubicki.

Jeden z organizatorów pikniku radny Filip Gryko (Zielona Razem) zapowiedział, że w czasie sobotniego wydarzenia, które zaplanowano między godzinami 13.00 a 16.00 odbędą się konsultacje z mieszkańcami, które są najważniejszym punktem całej imprezy.

- Chcemy, by były to prawdziwe konsultacje, takie jak wcześniej przeprowadziliśmy w Dolinie Gęśnika. Chociaż w porównaniu do poprzednich rozmów z mieszkańcami wprowadzimy pewne zmiany, to cel jest podobny. Chcemy zapytać, co powinno się znaleźć na wzgórzach od jak największej grupy mieszkańców Zielonej Góry. Zakładamy, że wzgórza mają być miejscem, gdzie zainteresowani mogą przyjść np. z dziećmi czy znajomymi i atrakcyjnie spędzić cały dzień - zapowiedział radny Gryko.

Kolejny już raz, podobnie jak przy pikniku w Dolinie Gęśnika, konsultacje przeprowadzi Fundacja Partycypacja. A w gło¬sowaniu będą mogli wziąć również udział najmłodsi mieszkańcy Zielonej Góry. Tak, by każdy mógł decydować o przyszłości tego miejsca

Piknik odbędzie się na polanie przed amfiteatrem. Tam trzech architektów zaprezentuje własne wizje zagospodarowania. I to przybyli na imprezę będą mogli głosować za konkretnymi rozwiązaniami z poszczególnych projektów. Tymi, które im najbardziej odpowiadają.

Filip Gryko dodał, że niejako kręgosłupem zagospodarowania Wzgórz Piastowskich ma być wieża widokowa oraz narciarski stok igielitowy. To wokół nich maja powstać inne atrakcyjne obiekty, w tym gastronomiczne. Co też ważne, architekci pokażą makiety proponowanych rozwiązań.

- To głosowanie mieszkańców zadecyduje, która propozycja zostanie przyjęta do realizacji. Na zagospodarowanie wzgórz mamy od 40 do 50 mln złotych a więc dużą sumę pieniędzy. I teraz najważniejsze, by te pieniądze jak najlepiej wykorzystać - dodaje radny Gryko.

Małgorzata Maśko - Horyza, szefowa biura urbanistyki i planowania przestrzennego w zielonogórskim magistracie potwierdza, że jednym z ważniejszych rozwiązań będzie lokalizacja wieży widokowej. I dodaje, że każdy chętny będzie mógł pójść i zobaczyć, gdzie stanie taki obiekt.

Ta propozycja budowy wieży wywołała falę komentarzy. Zarówno pochwalających ideę, jak i sprzeciwiających się, by wieża widokowa stanęła właśnie w tym miejscu. Jedni widzieli w niej atrakcję turystyczną. Inni? Zagrożenie dla okolicznej przyrody. O przyszłości polany przed amfiteatrem mieszkańcy podyskutują już w tę sobotę...

By zachęcić zielono¬górzan do uczestnictwa w wydarzeniu miasto zaplanowało sporo atrakcji. W tym rajd rowerowy, koncert, bieg dla dzieci i młodzieży czy marsz z kijkami do nordic walking trasą do potencjalnej wieży.

- Bieg dedykowany jest dzieciakom i młodzieży - mówi Radosław Brodzik, który razem z Bartkiem Borowcem zorganizuje sportowe wyzwania. - Na zwycięzców czekają nagrody. Limit miejsc zarówno w tej akcji, jak i marszu z kijkami wynosi sto osób. Warto zapisywać się już dzisiaj na stronie www.pulsarsport.pl by w dniu wydarzenia nie zabrakło miejsc dla wszystkich śmiałków. Zachęcamy do wzięcia udziału okoliczne szkoły, przedszkola, mieszkańców pobliskich bloków! Już dziś mogę powiedzieć, że będzie sporo niespodzianek...

A co na terenie obok amfiteatru widzieliby sami mieszkańcy?

- Lubię Wzgórza Piastowskie takie, jakie są obecnie - mówi pani Jola, która mieszka w jednym z wieżowców przy ulicy Ptasiej. - Tutaj zawsze mogę iść na spacer. Śmieję się, że wieży widokowej mi nie potrzeba, bo z mojego bloku rozciąga się piękny widok na całą Zieloną Górę. Jedyne, czego mi brakuje, to parkingów. Wieczorem nie ma gdzie zostawić samochodu i jest to dla nas, jako mieszkańców, prawdziwa udręka.

Czesław Wachnik

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.