Filip Pobihuszka

Z dzwonem do Franciszka

ksiądz Sławomir Przychodny Fot. . Filip Pobihuszka Ważący 300 kg dzwon ma już z tyłu wygrawerowany napis na pamiątkę poświęcenia przez papieża Franciszka. – Napis jeszcze nieaktualny! – śmieje się ksiądz Sławomir Przychodny.
Filip Pobihuszka

Proboszcz z Lubieszowa pomoże przy papieskiej mszy, a papież poświęci nowy dzwon dla parafian. Tymczasem ksiądz Sławomir po każdej wygranej Polaków na Euro 2016 rozdaje dzieciom... piłki!

Światowe Dni Młodzieży startują już za nieco ponad miesiąc. Wydarzeniu towarzyszyć będzie wizyta papieża Franciszka, który ma w planach m.in. odprawienie mszy św. na Jasnej Górze. Nie będzie tam jednak sam, pomogą mu bowiem kapłani z całej Polski, w tym ks. Sławomir Przychodny – proboszcz niewielkiej i bardzo młodej parafii w Lubie¬szowie pod Nową Solą.

– Czy to była propozycja złożona księdzu, czy to ksiądz zgłosił się na ochotnika? – pytam.
– Ze strony kurii poszła informacja, że jest taka możliwość – wyjaśnia ks. Sławomir.
– Grzech odmówić? – zgaduję.
– No oczywiście! – śmieje się proboszcz.

Choć tak naprawdę wszystko zaczęło się jeszcze wcześniej od... dzwonu, który parafianie bardzo chcieli mieć. – Okazało się, że jest możliwość, by Ojciec Święty podczas mszy poświęcił dzwony, tablice czy kamienie węgielne dla parafii w Polsce – opowiada ks. Sławomir. – Tak się zdarzyło, że planowaliśmy zrobić dla kościoła dzwon, jako wotum wdzięczności za istnienie parafii. Więc trochę to wszystko przyspieszyło, parafianie się zmobilizowali no i... mamy go! Jeszcze trochę będziemy go spłacać, ale radość już jest – opowiada. Teraz proboszcz jest na etapie czysto logistycznym, bo ważący 300 kg dzwon musi dotrzeć do Częstochowy odpowiednio wcześniej.

– Dla parafian to wielka radość, że taka mała parafia została zauważona. I młoda, bo czteroletnia zaledwie – mówi proboszcz. – Mamy tu sześć miejscowości, które przedtem należały do czterech różnych parafii. Początki były takie, że każdy czuł jakiś... Jak to powiedzieć... No, ludzie zastanawiali się, co to będzie. Ale okazało się, że dali z siebie bardzo dużo i szybko się zintegrowali. Zawsze mówię, że to dzięki łasce Bożej i dzięki wspaniałym ludziom. Małe społeczności, które są moim zdaniem wielkim bogactwem – opowiada. Podkreślają, że poświęcenie dzwonu będzie wydarzeniem, które powinno jeszcze mocniej zintegrować okolicznych mieszkańców.

ksiądz Sławomir Przychodny
. Filip Pobihuszka Ważący 300 kg dzwon ma już z tyłu wygrawerowany napis na pamiątkę poświęcenia przez papieża Franciszka. – Napis jeszcze nieaktualny! – śmieje się ksiądz Sławomir Przychodny.

– Staram się też, by nie mówić o innych kościołach „filialny”. Staram się traktować wszystkie na równi. Bo jaka to różnica, że parafia jest w Lubieszowie? A ludzie przy okazji różnych uroczystości jeżdżą do siebie nawzajem, nie ma zazdrości czy jakiejś rywalizacji. Cieszą się, że sąsiedni kościół dostał np. pieniądze na remont. Widać, że ludziom zależy – wyjaśnia proboszcz.

– Wiadomo, że na początku ludzie różnie do tego wszystkiego podchodzili. Ale teraz złego słowa nie mogę o księdzu powiedzieć – mówi mi jeden z mieszkańców Lubieszowa. – Jeśli ktoś poprosi o pomoc, to ją dostanie. A w parafii dużo się ostatnio zmieniło. Na lepsze – dodaje.

Dorośli parafianie lubią proboszcza, a ostatnio kolejny powód do sympatii przybył też najmłodszym. – O, to muszę powiedzieć! – nagle przypomina sobie o czymś ks. Sławomir, który podczas całej naszej rozmowy raczej się nie „wyrywał”. – Dwa tygodnie temu powiedziałem dzieciakom, że jak Polska będzie wygrywać mecz na Euro, to w każdym kościele funduję jedną piłkę. Wtedy oni po mszy rzucają karteczki i losujemy! Ostatnio zadzwonił do mnie jeden młodzieniec i mówi: „Niech ksiądz szykuje drugą piłkę, bo Polacy wygrali!”. A ja tylko obliczam sobie, że jakby nasi do finału doszli, to tysiąć złotych mnie te piłki będą kosztować. Ale napiszę do Lewandowskiego, żeby mi zwrócił, bo się trochę wkopałem – śmieje się ks. Sławomir.

Filip Pobihuszka

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.