Z gospodarstw, które tu były po wojnie, zostało tylko parę

Czytaj dalej
Fot. Aleksandra Gajeewska-Ruc
Aleksandra Gajewska - Ruc

Z gospodarstw, które tu były po wojnie, zostało tylko parę

Aleksandra Gajewska - Ruc

Rudolf Lewko ma 95 lat, ale krzepy, wigoru i bystrości umysłu mógłby mu pozazdrościć niejeden młodzian. - A przecież byłem tak wątłym i anemicznym dzieckiem, najsłabszym z rodzeństwa - wsomina.

Do Krobielewa przyjechał w 1945 r. Razem z rodzicami zamieszkał w drewnianym domu nad samą Wartą. Jak mówi, nie było wtedy łatwo o ludzką życzliwość.

Polacy, Ukraińcy, Żydzi 
zgodnie wtedy żyli

- Zjechali tu ludzie z różnych stron Polski, zostało też kilku Niemców. Miałem sąsiadkę autochtonkę. Ludzie potrafili jej dokuczać, ja przeciwnie, żyliśmy w zgodzie jak sąsiad z sąsiadem.

Pozostało jeszcze 80% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Aleksandra Gajewska - Ruc

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.