Z piosenkami Damiena Jurado w uszach wychodzi po seansie „Nie ma mowy!” Zdzisław Haczek

Czytaj dalej
Fot. 123 rf
Zdzisław Haczek

Z piosenkami Damiena Jurado w uszach wychodzi po seansie „Nie ma mowy!” Zdzisław Haczek

Zdzisław Haczek

W filmie Seana Mewshawa mamy miłość, subtelny humor i piękne piosenki.

Hanna (Rebecca Hall) po śmierci męża – słynnego piosenkarza – okopuje się w twierdzy żałoby. I postanawia twardo stać na straży dorobku zmarłego. Sama próbuje zmierzyć się z biografią ukochanego, ale nie za bardzo jej idzie... I tu w prowincjonalnej mieścinie pojawia się Andrew (Jason Sudeikis), wzięty profesor od literatury z wielkiego Nowego Jorku. Wdowa początkowo „jeży” się na jego widok... I cóż z tego, że od początku „Nie ma mowy!” przewidujemy, jak ta historia może się skończyć. Reżyser akurat niczego tutaj nie ułatwia swoim bohaterom. Subtelna, ozdobiona perełkami humoru, opowieść o rodzącym się uczuciu trzyma nas w napięciu do ostatniej sceny.

Ten film ma swój urok i pewnie zyska zagorzałych fanów. Ale też dzięki piosenkom wokalisty i kompozytora z Seattle, o którym pewnie przed tym obrazem mało kto słyszał. Znaliście Damiena Jurado? Nie? To otwórzcie uszy i serce na te zniewalające, subtelne dźwięki gitary, na ten głos... A z kina wyjdziecie z „Maraqopa” czy „Silver Joy” w uszach. I zaczniecie szukać płyty.

BEN-HUR po raz kolejny

Jack Houston gra tytułowego bohatera widowiskowego filmu „Ben-Hur”. To nowa wersja obrazu z 1959 r. Bogaty kupiec Juda Ben-Hur żyje w Jerozolimie na początku pierwszego stulecia, w czasach wielkiego niepokoju. Do miasta powraca jego brat Messala, aby stanąć na czele legionów rzymskich i rozprawić się z buntownikami. Ben-Hur odmawia bratu pomocy w zdławieniu powstania. Oskarżony o zdradę, zostaje skazany na lata ciężkich, niewolniczych prac. Przy życiu trzyma go jedynie myśl o zemście i powrocie do ukochanej.

Zdzisław Haczek

Piszę o wszystkim – brzmi banalnie, ale… Jako wydawca online muszę obserwować, co się dzieje w regionie, w kraju i na świecie, by być na bieżąco. I żeby poprzez między innymi moje publikacje, na bieżąco był Czytelnik Gazety Lubuskiej. A zatem tak samo „łapię” temat pożaru słomy na polu pod Żaganiem, dramatyczne protesty po wyborach na Białorusi czy wskazanie polskiego kandydata do Oscara (brawo Małgorzata Szumowska!).


 Od początku pracy w Gazecie Lubuskiej (staż rozpocząłem w październiku 1990 r., etat – od 1991 r.) staram się wypatrywać lokalnych talentów, czyli zdolnych Lubuszan i nagłaśniać ich sukcesy. Lubię pilnować karier naszych artystów, bo wychodzę z założenia, że Lubuskie kulturą (między innymi) stoi. Stąd obserwuję, co się dzieje na scenie muzycznej, co na kabaretowej, ale też – „co się pisze”, czyli co wydali nasi literaci.



 


Laureat:


 Złoty Dukat Lubuski 2016


Nagroda Kulturalna Miasta Zielona Góra 2020



 Jako zielonogórzanin, który lubi spacery po swoim mieście, przyglądam się zmianom. Gdzie budują coś nowego, a gdzie znika kamienica, bo akurat tutaj ma być nowa droga.


 Sekunduję oczywiście rozbudowie i modernizacji instytucji kultury:



  •  Muzeum Ziemi Lubuskiej

  •  Lubuskiego Teatru

  •  Filharmonii Zielonogórskiej


  


Pracuję w zielonogórskiej redakcji Gazety Lubuskiej od 1990 roku. Na studiach (filologia polska na Wyższej Szkole Pedagogicznej w Zielonej Górze) działałem w formacjach Zielonogórskiego Zagłębia Kabaretowego (m.in. Drugi Garnitur, Teatr Absurdu ŻŻŻŻŻ). Dawne dzieje, ale... do dziś życie lubię brać z humorem. W Gazecie Lubuskiej zajmuję się tym, co trzeba. Byłem m.in. szefem działów kultury, kultury i oświaty, społecznego... Od 2020 roku pracuję na stanowisku wydawcy online.


Szczególnie lubię ogarniać żywioł kulturalny (nie do ogarnięcia zresztą...) - z aparatem czy z kamerą spotkacie mnie zarówno w rockowym klubie jak też w filharmonii. Uwielbiam chować się w kinowej sali (bez kamery...).


Moje zainteresowania: film, kino, muzyka, teatr, książka, kabaret, historia. 

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.