Zaczęło się od telefonu pracownika zielonogórskiego SOR-u, skończyło na ogólnopolskiej akcji. Tak polscy graficy wspierają odważnych medyków

Czytaj dalej
Fot. Fot. Natalia Dyjas/Jacek Katos
Natalia Dyjas

Zaczęło się od telefonu pracownika zielonogórskiego SOR-u, skończyło na ogólnopolskiej akcji. Tak polscy graficy wspierają odważnych medyków

Natalia Dyjas

Świetne grafiki, proste, ale chwytliwe hasła. W Zielonej Górze na słupach, tablicach, można zobaczyć plakaty wspierające służbę zdrowia w walce z koronawirusem. Na pomysł wpadł ratownik medyczny z Zielonej Góry. Skończyło się na wielkiej, ogólnopolskiej inicjatywie.

Czy w ostatnim czasie widzieliście na zielonogórskich słupach ogłoszeniowych i tablicach świetne, graficzne plakaty, które wspierają medyków w walce z koronawirusem, czy zachęcają do zostania w domu? Wszystko zaczęło się od prostego pytania jednego z pracowników zielonogórskiego SOR-u. I chyba nikt się nie spodziewał, że akcja rozniesie się po wielu zakątkach regionu, ale i Polski... A było to tak.

Zaczęło się od plakatu z pracownikami SOR-u, skończyło na wielkiej akcji

- Na infolinię naszej grupy, Widzialnej Ręki, zadzwonił pracownik szpitalnego oddziału ratunkowego w Zielonej Górze - mówi Andrzej Piasecki, jeden z administratorów grupy Widzialna Ręka Zielona Góra. - I zapytał, czy znaleźlibyśmy jakiegoś grafika (ostatecznie znaleźliśmy graficzkę), który zaprojektowałby plakat. Początkowo taki afisz miał być konkretnie dla zielonogórskiego personelu medycznego, podtrzymujący ich na duchu, podtrzymujący też morale w grupie.

Andrzej Piasecki szybko skontaktował się w tej sprawie z Dawidem Radziszewskim, zielonogórzaninem, który na co dzień prowadzi galerię sztuki w Warszawie. Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać. Szybko znaleziono graficzkę.

- Pierwszy plakat dla medyków zaprojektowała Iza Kaczmarek-Szurek - mówi Andrzej Piasecki. - Postaci, które się na nim znalazły, były wzorowane na pracownikach zielonogórskiego SOR-u.

Afisze pojawiły się w szpitalu, potem zaczęto je rozwieszać w Zielonej Górze

Pierwszy plakat, na prośbę SOR-u został przygotowany do rozwieszenia w Szpitalu Uniwersyteckim w Zielonej Górze. By dodać nieco otuchy medykom. Okazało się, że projekt się spodobał, nie tylko personelowi. Miał pomagać w codziennej walce medykom, stał się zaś dla wielu formą psychicznego wsparcia. Potem przyszedł więc czas, by kolejne plakaty rozwiesić już nie tylko w Szpitalu Uniwersyteckim w Zielonej Górze, ale i w mieście.

Dawid Radziszewski namówił do współpracy żarską drukarnię Chroma. Tak to ruszyło.

- Do niego i do grupy "Demokracja Ilustrowana" zaczęły zgłaszać się inne placówki medyczne - wyjaśnia Andrzej Piasecki. I tak narodził się pomysł wielkiej akcji plakatowej. Oczywiście całkowicie charytatywnej.

- I wszystko już poszło, efektem kuli śniegowej - dodaje administrator Widzialnej Ręki Zielona Góra.

Szukaliśmy wsparcia, otuchy dla pracowników szpitala

Skąd pomysł na tę akcję? W ostatnim czasie medykom, służbie zdrowia, w związku z epidemią koronawirusa, jest po prostu ciężko.

Michał Płóciennik, bo to właśnie on jest tym pracownikiem SOR-u, który wykonał pierwszy telefon do Widzialnej Ręki, mówi, że niektórzy medycy musieli ograniczyć pracę. Było to podyktowane decyzją rodziny. Czasem trudno było pracownikom służby zdrowia liczyć na ich wsparcie. - Szukaliśmy pomocy, by tych ratowników, ale również ich rodziny, wesprzeć - mówi ratownik medyczny, Michał Płóciennik. - By działali razem z nimi.

Na prośbę pana Michała na tym pierwszym plakacie pojawili się właśnie pracownicy zielonogórskiego szpitala.

- Temat został podchwycony w całej Polsce i to po prostu pięknie się rozrosło - mówi M. Płóciennik.

- Pierwszy plakat był dedykowane stricte dla nas. Teraz graficy wspierają ogólnie medyków w Polsce. Bo myślę, że nie tylko my mamy takie problemy kadrowe...

Najpierw były plakaty w Zielonej Górze, teraz można je zobaczyć w metrze w Warszawie!

Plakaty można zobaczyć w Lubuskiem, do pomysłu przyłączyli się też wolontariusze z innych rejonów Polski. Grafiki są nawet wyświetlane na nośnikach WAREXPO w warszawskim metrze. Więcej możecie się dowiedzieć o tym pomyśle, śledząc właśnie grupę "Demokracja ilustrowana", znaną z takich społecznych akcji z ilustracją i grafiką w roli głównej. Od jednego telefonu narodziła się więc wielka, ogólnopolska akcja "Graficy medykom", koordynowana przez "Demokrację ilustrowaną" i pod patronatem: Stowarzyszenia Twórców Grafiki Użytkowej (STGU) , Międzynarodowego Biennale Plakatu w Warszawie, platformy Polish Graphic Design i The Brief - co znosi psychika grafika.

Natalia Dyjas

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

promocja -50%

Gazeta online przez 90 dni za połowę ceny

50,00 100,00

Skorzystaj z promocji i ciesz się codziennym dostępem do gazety online przez 90 dni. Z tą ofertą oszczędzasz aż połowę ceny!

Kup teraz

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.