Ekstra
Magazyn
Ekstra Magazyn

Najlepsze teksty z całej Polski, w każdy piątek dla wszystkich prenumeratorów Cyfrowych. Poznaj Ekstra Magazyn

Zaczyna się operacja Rosja

Czytaj dalej
Fot. Bartek Syta
Hubert Zdankiewicz

Zaczyna się operacja Rosja

Hubert Zdankiewicz

Prezes Zbigniew Boniek ujawnił najbliższe plany reprezentacji. Możemy zagrać z Brazylią. Podczas listopadowego meczu z Urugwajem w Warszawie pożegna się z kadrą Artur Boruc.

Dziś zaczyna się operacja pod nazwą Rosja 2018 – powiedział prezes PZPN Zbigniew Boniek. Na podsumowującej zwycięskie dla nas eliminacje do mistrzostw świata w 2018 r. konferencji prasowej usłyszeliśmy również o planach kadry na przyszłość (być może zagramy wiosną z Brazylią) i pożegnalnym meczu Artura Boruca.

Listopadowy mecz towarzyski z Urugwajem (10 listopada na PGE Narodowym w Warszawie) będzie ostatnim, na który Adam Nawałka powoła bramkarza angielskiego A.F.C. Bournemouth. Boruc oficjalnie zakończył w marcu tego roku reprezentacyjną karierę. Selekcjoner i prezes uznali jednak, że zasłużył na oficjalne pożegnanie.

Skądinąd słusznie, bo był do niedawna ostatnim piłkarzem w kadrze, który wystąpił na mistrzostwach świata, gdy nasza drużyna grała tam po raz ostatni. W 2006 r. nie wyszliśmy co prawda z grupy, ale akurat do występującego wówczas w Celticu Glasgow bramkarza nikt akurat nie miał najmniejszych pretensji. Przeciwnie, w meczu z Niemcami bronił jak natchniony i zostałby jego bohaterem, gdyby Polakom udało się dowieźć bezbramkowy remis do końca. Straciliśmy jednak bramkę w 93. minucie, a do historii przeszedł obraz siedzącego przy słupku i płaczącego Boruca. A także jego późniejsze słowa, gdy poproszony o ocenę występu drużyny, wypalił: – Mundial jest raz na cztery lata, a my go totalnie spieprzyliśmy.

– Artur zagra 44 minuty. Liczymy na standing ovation ze strony kibiców, gdy będzie opuszczał boisko – zdradził dziennikarzom Boniek. Dodał, że na kolejny mecz towarzyski, z Meksykiem (13 listopada na Stadionie Energa Gdańsk), zaprosi wszystkich żyjących uczestników mistrzostw świata w 1982 r. Biało-czerwoni z Bońkiem w składzie zakończyli turniej w Hiszpanii na trzecim miejscu.

– Mamy już plany również na wiosnę. Prowadzimy rozmowy z wieloma federacjami, ale nie chcę niczego ujawnić, dopóki nie podpiszemy umów. Coś na rzeczy jednak jest – przyznał Boniek, pytany o szanse na towarzyski mecz z Brazylią. – Chcemy zagrać jeden mecz na Stadionie Śląskim, trzeba docenić to, co tam zrobiono. Pod warunkiem tylko, że spełni on nasze wymagania organizacyjne – dodał prezes PZPN, któremu o ile bardzo podoba się odnowiony Stadion Śląski (mówił o tym m.in. na naszych łamach), o tyle jego zdaniem nie należało go przebudowywać, tylko zburzyć i wybudować na nowo. Tak by trybuny znajdowały się bliżej boiska i poprawiła się widoczność.

– My się niczego nie uczymy. Jak przegrywamy 0:2, to myślimy, że możemy wyrównać. A jak wygrywamy, to nam się wydaje, że już nic złego nas nie spotka – stwierdził prezes PZPN pytany o niedzielny mecz z Czarnogórą (wygrany 4:2), którym kadra Nawałki przypieczętowała swój awans na mundial w Rosji.

Pokonując w niedzielę Czarnogórę, Polacy zapewnili sobie awans na przyszłoroczne mistrzostwa świata w Rosji. Grupowych rywali piłkarze Adama Nawałki
Bartek Syta Pokonując w niedzielę Czarnogórę, Polacy zapewnili sobie awans na przyszłoroczne mistrzostwa świata w Rosji. Grupowych rywali piłkarze Adama Nawałki poznają po losowaniu 1 grudnia.

Wygrane eliminacje sprawiły, że kontrakt selekcjonera, obowiązujący do końca 2017 r., został automatycznie przedłużony do końca mistrzostw świata. – Na razie nie wiem, co będzie dalej. Może się zdarzyć, że zdobędziemy złote medale i jakaś inna federacja zaproponuje Adamowi 10–12 mln euro, a ja takiej sumy nie jestem w stanie mu zagwarantować – zażartował Boniek, uśmiechając się do siedzącego obok Nawałki. – Na razie pewne jest to, że po naszym ostatnim meczu na mistrzostwach pójdziemy z Adamem na kawę. Prawda, panie trenerze – zwrócił się do selekcjonera.

– Oczywiście, panie prezesie – odparował z uśmiechem Nawałka, którego humor popsuła nieco w poniedziałek informacja o tym, jak poważna jest kontuzja Łukasza Piszczka. W końcówce pierwszej połowy meczu z Czarnogórą obrońca Borussii Dortmund zderzył się z Wojciechem Szczęsnym. Dotrwał do przerwy, ale na drugą połowę już nie wyszedł. W poniedziałek piłkarz przeszedł w klubie badanie rezonansem magnetycznym, które wykazało, że ma uszkodzone więzadła w kolanie. Na razie nie wiadomo, jak poważnie, ale z pewnością czeka go dłuższa przerwa w grze.

– Jest taka słynna rosyjska piosenka o rzece – rzucił z uśmiechem Boniek dopytywany o to, gdzie nasza reprezentacja będzie mieszkać podczas mundialu. To by mogło sugerować np. Sankt Petersburg, choć z informacji, do których udało nam się dotrzeć, wynika, że kadra zamieszka w Soczi. Na pewno nie w Moskwie – tyle ujawnił Boniek.

Grupowych rywali na mundialu poznamy po losowaniu 1 grudnia. Pokonując Czarnogórę, Polacy zapewnili sobie miejsce w pierwszym koszyku. Gdyby losowanie odbyło się dzisiaj, to oprócz Polski znalazłyby się tam również Rosja (jako gospodarz ma to zagwarantowane), Niemcy, Brazylia, Portugalia, Argentyna, Belgia i Szwajcaria.

Ostateczny podział na koszyki poznamy jednak dopiero w listopadzie, po zakończeniu baraży europejskich i interkontynentalnych.

Tutaj się czyta. Bez reklam.

Tak jak w kiosku. Kupując prenumeratę cyfrową, możesz czytać codzienne wydanie Gazety Lubuskiej.

Co zyskujesz:

  • dostęp do wszystkich treści Gazety Lubuskiej
  • codzienne e-wydanie Gazety Lubuskiej
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu
Hubert Zdankiewicz

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2018 Polska Press Sp. z o.o.