Lucyna Makowska

Żagań: Zamiast pracować, kiełbaski grillują...

Zbigniew Opala i Antoni Budziłło uważają, że zamiast remontu ul. Żarskiej rozsądniej byłoby zbudować obwodnicę za koszarami Fot. Edyta Jakubowska-Owsik Zbigniew Opala i Antoni Budziłło uważają, że zamiast remontu ul. Żarskiej rozsądniej byłoby zbudować obwodnicę za koszarami
Lucyna Makowska

– Remont ul. Żarskiej przeciąga się, kierowcy klną, musząc nadrabiać kilometry, a robotników na budowie trudno spotkać – żalą się żaganianie.

Ulica Żarska to strategiczna droga, dojazdowa do miasta od strony Żar, a więc również koszar, z których codziennie dojeżdżają do pracy setki mieszkańców Żagania. W godzinach szczytu, tj. przed godziną 8 i ok. 15, aby wjechać do miasta, trzeba postać w korku z 15 minut. – Żeby wbić się do ruchu w okolicy jednostki, trzeba mieć dużo szczęścia – mówi jeden z wojskowych.

Kierowcy osobówek klną, niszcząc sobie koła na objeździe, mieszkańcy domków jednorodzinnych – począwszy od ul. Bolesławieckiej, Zamkowej czy Asnyka – narzekają na hałas ciężarówek, mimo że zgodnie z nową organizacją ruchu pojazdy powyżej 3,5 tony powinny jeździć obwodnicą.

„W sobotę przed południem wyszedłem z psem na spacer i ze zdziwieniem zobaczyłem, że na budowie nie ma żywej duszy” – pisze w liście do redakcji Józef Kałamaga z Żagania. „Pomyślałem sobie, że przy tak krótkim terminie przebudowy ulicy każdy dzień jest cenny. Boję się, że jak tak dalej pójdzie, nie skończą jej w terminie. Zawsze można przecież wydłużyć roboty w związku z tzw. nieprzewidzianymi okolicznościami np. do maja i nikt im nie podskoczy”.

Adam Dziędziora ma podobne spostrzeżenia. – Robotników nie widać tu też w tygodniu, a jak już są, to ogniska palą i kiełbaski grillują – dodaje.

– Ulica Żarska mogła być zrobiona już dawno, jeszcze za poprzedniego burmistrza – uważa Zbigniew Opala, mieszkaniec Żagania. – Moim zdaniem najpierw trzeba było zrobić obwodnicę, która omijała koszary, w stronę Iłowej. Wiem, że były takie plany, ale poprzednia rada uparła się na remont innej drogi. Jestem pewny, że tiry będą jeździć w kierunku autostrady ul. Żarską, na skróty przez miasto, i rozjeżdżą dopiero co zrobioną nawierzchnię. Robią Żarską, bo idą wybory, a miasto ani grosza dotacji unijnych na drogi nie pozyskało. Nawet małe gminy, jak Iłowa czy Małomice, dostały na to pieniądze.

Kompleksowa modernizacja Żarskiej ma kosztować 3 mln 486 tys. 930 zł i zakończyć się 22 grudnia. Agnieszka Zychla, rzeczniczka Urzędu Miejskiego w Żaganiu, uspokaja i przekonuje, że nie ma sygnałów o opóźnieniach w robotach. Potwierdza to również Łukasz Agaś z konsorcjum spółki Molewski, wykonawca robót.

– W tej chwili na budowie pracują trzy ekipy w zakresie robót ziemnych i jedna odtwarzająca nawierzchnię – tłumaczy. – Nie przewidujemy żadnych opóźnień, droga będzie gotowa w terminie. Moi pracownicy pracują codziennie od godziny 7 do 18, oprócz sobót, i na pewno nie palą ognisk, bo to zabronione. Nie mieliśmy żadnych skarg, oprócz jednej dotyczącej organizacji ruchu. Problem został rozwiązany
– zapewnia Agaś.

Lucyna Makowska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.