Kacper Andruszczak

Zagrać dla papieża Franciszka to wielkie wyzwanie

Adam Bałdych Fot. Paweł Łacheta Adam Bałdych wystąpi na krakowskich błoniach w piątek o godz. 18
Kacper Andruszczak

Gorzowski skrzypek Adam Bałdych zagra w piątek w Krakowie papieżowi Franciszkowi w trakcie Drogi Krzyżowej z okazji Światowych Dni Młodzieży.

Czy występ przed papieżem Franciszkiem to trema większa niż zwykle? Ugną się Panu kolana?
Na pewno! Jest to wielkie wyzwanie i nobilitacja zagrać dla papieża Franciszka i dla milionów ludzi, do których moje dźwięki dotrą w Krakowie i do wszystkich miejsc, w których transmitowana będzie Droga Krzyżowa. Jest to jeden z tych koncertów, podczas których chciałbym naprawdę wznieść się na swoje wyżyny. Chyba recepta będzie taka jak zwykle: dać się ponieść muzyce i zaufać sobie. Chcę, żeby każdy dźwięk miał wielkie znaczenie i skłaniał do refleksji.

Jak to się stało, że wystąpi Pan w Krakowie?
Dostałem zaproszenie od organizatorów już rok temu. Tętno zabiło szybciej, ponieważ zdawałem sobie sprawę z wagi przedsięwzięcia i jego duchowej wartości. Droga Krzyżowa, podczas której wystąpię w roli solisty i kompozytora części utworów, to jeden z najważniejszych punktów programu Światowych Dni Młodzieży. Organizatorzy stawiają wysokie wymagania. Postaram się im sprostać.

Adam Bałdych
Paweł Łacheta Adam Bałdych wystąpi na krakowskich błoniach w piątek o godz. 18

Czy możliwość zaprezentowania swojej muzyki papieżowi jest czymś szczególnym, także w wymiarze duchowym? Utwory będą zaprezentowane w trakcie trwania Drogi Krzyżowej?
Podczas Drogi Krzyżowej zaprezentujemy muzykę J. S. Bacha, H. M. Góreckiego czy E. Griega. Obok utworów tak znakomitych kompozytorów znajdzie się też pięć moich kompozycji, w tym trzy napisane specjalnie na tę okazję. Dla mnie element duchowy jest niezwykle ważną częścią mojej twórczości, a w tym przypadku chciałbym, aby był na pierwszym miejscu. Pisząc ją, starałem się, aby była prosta i pełna miłości, skłoniła do refleksji i głębokiego przeżycia tajemnicy zmartwychwstania Pana Jezusa.

Miał Pan może okazję albo będzie miał widzieć się z Ojcem Świętym? Co by Pan chciał papieżowi powiedzieć?
Nie miałem okazji spotkać się z Ojcem Świętym i nie ma oficjalnych planów na takie spotkanie, aczkolwiek wszystko może się wydarzyć i jeśli będzie ku temu okazja, zwyczajnie chciałbym mu podziękować za to, że jest tu, z nami. Za to, że dzięki niemu setki tysięcy ludzi z całego świata, reprezentujący różne kultury i języki, spotykają się i przełamują strach, który z racji wielu tragedii ostatnich dni dzieli nas i napełnia nieufnością do siebie. Cały Kraków tętni życiem, ludzie dzielą się tu tak piękną energią i życzliwością, miłością i wiarą w dobro, które ma większą siłę niż zło. To wielkie przesłanie, które jest nam niezwykle potrzebne i daje sił.

A nasz papież Jan Paweł II? Czy pamięta Pan jego wizytę w Gorzowie?
Pamiętam. Byłem wtedy bardzo młodym chłopakiem i z całą rodziną byliśmy w Gorzowie podczas wizyty Jana Pawła II. Było to wielkie przeżycie, choć niewiele z niego rozumiałem. Czułem jednak wielką jedność z ludźmi, którzy wtedy przybyli na spotkanie z papieżem. Teraz, podczas Światowych Dni Młodzieży, czuć to samo. Jest pięknie. Zapraszamy do Krakowa!

Kacper Andruszczak

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.