(jm)

Zagrożone jest kolejowe połączenie Gorzów - Berlin

Kiedy pojedziemy bezpośrednim pociągiem do Berlina? Fot. Archiwum Polska Press Kiedy pojedziemy bezpośrednim pociągiem do Berlina?
(jm)

Bydgoskiej firmie Pesa nie udaje się zdobyć homologacji na szynobusy dla naszego regionu.

Żeby polskie szynobusy mogły jeździć po niemieckich torach, potrzebują homologacji wydanej przez sąsiadów. Bydgoska Pesa, która dostarczyła nam już cztery szynobusy za 40 mln zł, obiecywała, że dokument będzie miała do końca tego roku. Przyznała już jednak, że nie jest w stanie tego zrobić w terminie. - Przyczyną opóźnienia jest m.in. zmiana prawa w Niemczech w trakcie prowadzenia procesu homologacyjnego. Weszło wtedy w życie rozporządzenie dotyczące konieczności badania wytrzymałości skrętnej osi pojazdu. Przez tę sytuację proces został właściwie cofnięty - mówi nam Michał Żurowski, rzecznik Pesy.

Kary za brak homologacji
Za brak homologacji urząd marszałkowski w Zielonej Górze ma prawo domagać się zapłacenia kar umownych - 60 tys. zł od szynobusu, czyli 240 tys. zł dziennie! Ale w sumie nie więcej niż 19 mln zł. Po Nowym Roku urzędnicy chcą wystawić wezwanie do zapłaty. Czy do tego dojdzie? Jak ustaliliśmy wczoraj, przedstawiciele Pesy i marszałka planują spotkać się w grudniu, by porozmawiać nad rekompensatą.

Homologacja jest potrzebna choćby po to, aby uruchomić zapowiadane od 1 stycznia połączenie Gorzów - Berlin (szynobusy przydałyby się też w przyszłości do wprowadzenia bezpośrednich kursów do stolicy Niemiec z Zielonej Góry).
Ponieważ Pesa nie dostarczy homologacji, urzędnicy marszałka chcą za pieniądze z kar umownych wynająć tabor, który będzie miał prawo poruszać się po Niemczech. - Zapytanie do dwóch przewoźników polskich i niemieckich złożyliśmy pod koniec zeszłego tygodnia. Na razie nikt nie odpowiedział - mówi Michał Stilger z wydziału ds. komunikacji w Przewozach Regionalnych.
Gdyby nawet znalazł się chętny, to pociągi nie są w stanie wyjechać od razu. Trzeba jeszcze złożyć wniosek o dostęp do torów oraz uzgodnić z Niemcami kwestię sprzedaży i honorowania nawzajem swoich biletów. - Ten proces zajmuje kilka tygodni - dodaje Stilger.

Pesa zapowiada, że jest w stanie uzyskać homologację dla lubuskich szynobusów w 2016 roku. Nie potrafi jednak podać konkretnej daty.

(jm)

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.