Natalia Dyjas-Szatkowska

Zaniedbane tereny Gęśnika mają stać się miejscem relaksu

Kwietne łąki, piknikowe polany, miejsca do plażowania... W Dolinie Gęśnika sporo się w najbliższym czasie zmieni. Wszystko w ramach rewitalizacji. Fot. Mariusz Kapała Kwietne łąki, piknikowe polany, miejsca do plażowania... W Dolinie Gęśnika sporo się w najbliższym czasie zmieni. Wszystko w ramach rewitalizacji.
Natalia Dyjas-Szatkowska

Kwietne łąki, piknikowe polany, miejsca do plażowania... W Dolinie Gęśnika sporo się w najbliższym czasie zmieni. Wszystko w ramach rewitalizacji.

Wczoraj Zielonogórskie Towarzystwo Upiększania Miasta zaprosiło mieszkańców na spacer po Dolinie Gęśnika, która już niebawem zmieni swoje oblicze.

- Dolina to miejsce, gdzie jest dzika przyroda - zauważa Joanna Liddane. - Chodziło nam o to, by przy tej pracy były jak najmniejsze straty właśnie dla tej przyrody. To jest żywa materia i powinna być tu przeprowadzona inwentaryzacja. Dowiedziałam się, że nie ma jeszcze projektu, co budzi nasze obawy.

Obecnie miasto podpisało umowę na przebudowę tego terenu zielonego. I, jak dowiedzieliśmy się od architekta Pawła Gołębiowskiego, wykonawca będzie wprowadzał zmiany, kiedy projekt będzie gotowy, ten zaś powstaje obecnie na podstawie programu funkcjonalno-użytkowego. Dlatego, po stworzeniu projektu możemy spodziewać się zmian w Dolinie.

- Teren jest położony między wielkimi osiedlami, które do tej pory nie posiadały terenu rekreacyjnego, na którym można było się spotkać i odpocząć - mówi prezydent Janusz Kubicki. - W wyniku przetargu została wybrana oferta Inwestycyjnej Grupy Budowlanej z Sosnowca. Koszt realizacji tego zadania to jest prawie 8,2 mln złotych. Planowany termin zakończenia inwestycji to 2018 rok...
Prezydent Kubicki wyraził też nadzieję, że ten teren, który ma ok. 20 hektarów powierzchni. Myślę, że ten teren odzyska swój blask.
- Zależy nam przede wszystkim na tym, by teren Doliny Gęśnika udostępnić mieszkańcom - mówi architekt Paweł Gołębiowski. - Zdajemy sobie sprawę z dużej wartości przyrodniczej tego terenu. Chcemy też umożliwić łatwiejsze spacerowanie, odpoczywanie w tym miejscu.

Dlatego w projekcie jest m.in. pomysł utwardzenia ścieżek, tak, by mieszkańcy okolicznych osiedli, bez problemu mogli dostać się do atrakcji, które mają powstać tutaj już w najbliższym czasie.

- Po spotkaniach ze stowarzyszeniami, ludźmi zainteresowanymi, ale i fachowcami doszliśmy do wniosku, że należy to miejsce pozostawić praktycznie w stanie nienaruszonym, naturalnym - dodaje architekt Paweł Gołębiewski.

- Pierwsze spotkanie było właśnie z inicjatywy Pawła Gołębiowskiego - mówi Paweł Zalewski z Zielonogórskiego Towarzystwa Upiększania Miasta. - Szereg uwag zostało wprowadzonych. Teren został podzielony na obszar bardziej dziki oraz taki, o charakterze parkowym.

Paweł Zalewski przyznaje, że jest też zadowolony z tych rozmów z projektantem.

Przypomnijmy, w zeszłym roku w Dolinie odbył się festyn, na którym mieszkańcy mogli oddawać głosy, na poszczególne pomysły trzech architektów. I teraz pewne zmiany w Dolinie Gęśnika się pojawią. Jakie konkretnie? Cały teren zostanie podzielony na cztery obszary: rodzinny, ogrodów tematycznych, terenów sportowo-rekreacyjnych i tzw. infrastruktury.

W tym pierwszym obszarze znajdą się m.in. łąki wypoczynkowe, miejsca na ogniska czy siatki do relaksu nad strumieniem. W obszarze ogrodów znajdą się budki lęgowe dla ptaków, sady owocowe, ale i społeczne ogródki działkowe. Oprócz tego w Dolinie ma powstać też park linowy - przestrzeń zabaw dla najmłodszych, zewnętrzna siłownia czy plac zabaw dla psów. Całość ma być dobrze oświetlona oraz chroniona przez monitoring.

- Myślę, że przebudowa Doliny Gęśnika to dobry pomysł - mówi zielonogórzanka, Elżbieta Koralik. - Wreszcie będzie tutaj miejsce do spotkań i zabawy dla dzieci.

Natalia Dyjas-Szatkowska

Dzień dobry! Nazywam się Natalia Dyjas-Szatkowska i jestem rodowitą zielonogórzanką. Pracuję w "Gazecie Lubuskiej" od 2016 roku. I choć z wykształcenia jestem filologiem polskim i teatrologiem, to swoją pracę zawodową związałam właśnie z mediami. 


W obszarze moich działań znajdują się: 



  • problemy i sprawy Zielonej Góry,

  • kwestie, które poruszają mieszkańców powiatu zielonogórskiego.


Ważne są dla mnie codzienne problemy mieszkańcówsprawy społeczne i kulturalne naszego regionu. Nie jest mi obojętny los zwierzaków i często piszę o nich na naszych łamach. Lubię spotkania z ludźmi i to właśnie nasi Czytelnicy są dla mnie wielką inspiracją. To oni podpowiadają, czym warto się zająć, co ich boli, denerwuje, ale i cieszy. 


Zawsze lubiłam rozmawiać z ludźmi. Jako osoba, która pracowała z nimi podczas organizacji różnych wydarzeń kulturalnych i festiwali, zrozumiałam, że to właśnie człowiek i jego historia są dla mnie najważniejsze. To więc chyba nie przypadek, że zaczęłam pracę w dziennikarstwie... 


W wolnych chwilach (jeśli jakaś się znajdzie... :)) nałogowo pochłaniam książki (kryminałom mówię nie, ale mocno kibicuję nowej, polskiej prozie) i z aparatem poznaję nasze piękne województwo lubuskie. Chętnie dzielę się urodą regionu na łamach "Gazety Lubuskiej" i portalu "Nasze Miasto". Nie boję się też pokazywać, co jeszcze mogłoby się tutaj zmienić. I to właśnie przynosi mi największą satysfakcję w pracy. Gdy uda się choć trochę ulepszyć otaczającą nas rzeczywistość. 


Czy w Twojej okolicy dzieje się coś ważnego? Masz sprawę, która Twoim zdaniem powinna zostać opisana w naszej gazecie? A może masz jakiś kłopot, który należy rozwiązać? Śmiało! Skontaktuj się ze mną, postaram się zająć danym tematem.


Kontakt do mnie: natalia.dyjas@polskapress.pl


Telefon: 68 324 88 44 lub: 510 026 978.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.