Zielona Góra. Fajerwerki na sylwestrze miejskim? Są głosy za i przeciw. A Wy co sądzicie o tym pomyśle?

Czytaj dalej
Fot. Mariusz Kapała
Natalia Dyjas-Szatkowska

Zielona Góra. Fajerwerki na sylwestrze miejskim? Są głosy za i przeciw. A Wy co sądzicie o tym pomyśle?

Natalia Dyjas-Szatkowska

Choć w zeszłym roku na miejskim sylwestrze oficjalnego pokazu fajerwerków nie było (tak w ankiecie ogłoszonej przez urząd zdecydowali mieszkańcy), teraz miasto chce wrócić do tej tradycji. A zielonogórzanie są w tej kwestii podzieleni...

Jak mówi prezydent Janusz Kubickii, w zeszłym roku mieszkańcy strzelali fajerwerkami w sposób niezorganizowany. - Chciałbym namawiać mieszkańców, by przyszli na miejski pokaz, a zrezygnowali ze swoich fajerwerków - mówi prezydent. Gdy ludzie przynoszą na imprezę petardy i zaczynają strzelać obok uczestników zabawy, to robi się niebezpiecznie.

Środki uspokajające dla zwierzaków?

Miasto rozważa też pomysł zakupu środków uspokajających, by móc rozdać je właścicielom zwierzaków. I by ostatni dzień roku nie był dla nich aż tak przerażający. Bo strzelanie petardami jest szczególnie uciążliwe dla psów. Ostatnio ktoś w lesie przy schronisku miał puszczać fajerwerki. Dwa psy ze strachu uciekły z klatek...

Obecność fajerwerków na tegorocznym sylwestrze potwierdza nam Agata Miedzińska, dyrektor Zielonogórskiego Ośrodka Kultury, który jest odpowiedzialny za organizowanie tej imprezy na zakończenie roku.

- Miałam wrażenie, że przez to, iż w zeszłym roku nie było pokazu profesjonalnego, to niebezpieczeństwo tego, co się działo wkoło imprezy masowej, było jeszcze bardziej wzmożone - mówi A. Miedzińska. - Niż gdyby był profesjonalny pokaz fajerwerków. Ludzie na taki pokaz przychodzą popatrzeć. Natomiast to, co się działo w momencie rzucania, strzelania... Zachęcam, by pieniądze, które wydajemy na fajerwerki, spożytkować na coś innego. A do nas przyjść przed godziną 24.00 i obejrzeć profesjonalny pokaz. On będzie trwał pięć minut. I te pięć minut to chwila, gdy jest jakiś hałas. Ale na pewno nie jest tak niebezpieczny i permanentny, niż te wszystkie petardy hukowe, które wystrzeliwane są przez mieszkańców przez całą noc sylwestrową.

Fajerwerki są też na Winobraniu...

A. Miedzińska zwraca też uwagę, że pokazy fajerwerków odbywają się chociażby przy okazji Winobrania. Ale są kilkuminutowe. I nie ma sprzeciwu, bo to jest krótki, skondensowany czas wystrzału. - Kocham zwierzęta i uważam, że większą krzywdą jest dla nich ciągły huk petard wystrzeliwany przez całą noc - mówi Miedzińska.

Mieszkańcy są podzieleni

Gdy gruchnęła wieść, że na miejską imprezę pod chmurką ma wrócić pokaz fajerwerków, o opinię na ten temat spytaliśmy w sondzie mieszkańców. Do wczoraj wypowiedziało się w niej kilkaset osób. Pytanie było proste: czy pokaz fajerwerków na miejskim sylwestrze to dobry pomysł? Zdania były podzielone. Niecałe 60 proc. głosujących odpowiedziało, że owszem, krótki pokaz jest lepszy, niż cała noc puszczania fajerwerków przez mieszkańców. Ale już 40 proc. głosujących było przeciw. Bo pokaz, choć krótki i tak może zaszkodzić zwierzętom.

- Mam to szczęście, że moje pupile nie reagują - pisze pani Patrycja. - Ale uważam, że strzelanie przez kilka godzin jest bez sensu. W mojej okolicy to już od rana są „próby”. Zwierzęta na ogół cierpią strasznie, bo odbierają dźwięki na wyższych poziomach, dlatego jestem skłonna zrezygnować z takich atrakcji. A jeśli już, to niech to będzie związane z północą, kilka chwil pokazu i koniec.
Pani Ola zwraca uwagę na przerażenie zwierząt, ale i bałagan, który zostaje po sylwestrowych „strzelaniach”.

A jaka jest Państwa opinia na ten temat?

Natalia Dyjas-Szatkowska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.