mk

Zielona Góra. Uroczystości z okazji Dnia Pioniera w Zielonogórskiej Palmiarni. To oni budowali powojenne miasto [ZDJĘCIA]

Zielona Góra. Uroczystości z okazji Dnia Pioniera w Zielonogórskiej Palmiarni. To oni budowali powojenne miasto [ZDJĘCIA] Fot. Mariusz Kapała / GL
mk

Najpierw msza święta w konkatedrze, potem uroczystości przy świątyni i przy ratuszu, a na koniec spotkanie w Zielonogórskiej Palmiarni. Pionierzy, budujący powojenne miasto, świętowali w czwartek, 14 lutego, swój dzień.

14 lutego to data szczególna dla pionierów z wielu względów. To właśnie w ten dzień w 1945 roku wyzwolono Zieloną Górę. Ale od 28 lat wydarzenie jest dla nich ważne z jeszcze jednego powodu. Bo 14 lutego oficjalnie powołano Stowarzyszenie Pionierów Zielonej Góry.

TAK WYGLĄDAŁA PIERWSZA CZĘŚĆ UROCZYSTOŚCI: Dawna Zielona Góra oczyma pionierów. Miasto było pełne zieleni i życzliwych ludzi - wspominają pierwsi polscy mieszkańcy [ZDJĘCIA, WIDEO]

Nieprzyjemny, ponury dzień w środku zimy? Nie dla pierwszych mieszkańców już polskiej Zielonej Góry! Dla nich 14 lutego to okazja do spotkania i wspomnień.

- Pamiętamy też o tych, którzy dawno odeszli - podkreśla prezes stowarzyszenia, Wanda Skorulska. To ona, razem z innymi działaczami dba, by pionierzy wciąż się spotykali. I by pamięć o pierwszych mieszkańcach miasta nie zaginęła. Stąd dbanie o kronikę pionierów, spotkania grupy historycznej i kolejne filmy. Na których rejestrowane są wspomnienia tych, którzy budowali nasze piękne miasto. Jednym z nich jest m.in. Leszek Nowaczyński.

- Oj pamiętam, pamiętam te pierwsze dni w powojennej Zielonej Górze - mówi z rozrzewnieniem. - Bratnia, przyjemna... w tych pierwszych powojennych miesiącach Zielona Góra nas po prostu przyjęła. Bywało ciężko, to prawda, ale my potrafiliśmy się przyjaźnić, kochać. Cieszyliśmy się z byle czego. Ciężkie, ale miłe czasy. Bo wracaliśmy tu do siebie, do wspólnoty. Miło wspominam te chwile i tutaj już zostaję. Nadal mi się miasto podoba. Wszystko mam w zasięgu ręki, wszędzie jest blisko, żyje tu mnóstwo miłych ludzi. Zielona Góra się powiększyła, ale dla mnie jest to moje miejsce na ziemi.

Najpierw mieszkańcy tłumnie spotkali się na oficjalnych uroczystościach w konkatedrze i przed ratuszem. Potem przyszedł czas na przyjacielskie spotkanie w palmiarni. W niej? Gwar i śmiech. Panie pięknie ubrane, panowie w garniturach. A pośród nich przedstawiciele władz miasta. Radni, którzy zaangażowali się w kultywowanie pamięci o budujących podwaliny pod nową Zieloną Górę.

Obecnie w Stowarzyszeniu Pionierów Zielonej Góry zrzeszonych jest 157 osób. Historia każdego z nich jest równie niezwykła i zasługuje na uznanie.

mk

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.