Zielona Góra. Zabawą także możemy wspierać budowę hospicjum dla maluszków

Czytaj dalej
Fot. Mariusz Kapała
Leszek Kalinowski

Zielona Góra. Zabawą także możemy wspierać budowę hospicjum dla maluszków

Leszek Kalinowski

Joanna Habura dla wielu zielonogórzan to Człowiek-Anioł. Kojarzy się im z pomocą, ciepłem, cierpliwością i radością. Tak jak prowadzona przez nią Fundacja Centrum Rodziny, która chce jeszcze bardziej wspierać familie. Ale do tego potrzebuje nowej siedziby.

Ostatnio prezes Joannę Haburę trudno było poznać. W bajkowym stroju wirowała na parkiecie razem z tłumem roześmianych osób, które połączyła chęć dobrej zabawy i pomocy innym. Charytatywny bal w sali kolumnowej urzędu marszałkowskiego połączył pokolenia.

- Jesteśmy tu dla pani Asi, dla fundacji, która robi tyle dobrego. Też chcemy pomóc, by mogła jeszcze bardziej pomagać - mówią Anna i Tomasz.

Bal by się nie odbył, gdyby nie wolontariusze, którzy przekonali zarząd, że radosną imprezą warto przypomnieć o planach fundacji i apelować o wsparcie. A zamierzenia są takie, by postawić własną siedzibę i hospicjum perinatalne. To miejsce medycznego, psychologicznego wsparcia dla rodziców, spodziewających się dzieci, które mogą umrzeć podczas porodu lub w niedługim czasie po nim z powodu poważnych wrodzonych wad.

Takiego miejsca brakuje w całej zachodniej Polsce.

- Zależy nam, by objąć opieką doraźną pary w trudnej sytuacji - podkreśla Joanna Habura. - A do takich na pewno należy czas, kiedy mama pod sercem nosi dzieciątko z wadą letalną (nie rokuje na długie życie). Chcemy zabezpieczyć tę parę ze względu na emocje, psychologię, ale i pod kątem położniczym (położna, ginekolog). Chcielibyśmy też, by ci, którzy przyjeżdżają z odległych terenów do Szpitala Uniwersyteckiego w Zielonej Górze - bo to jest miejsce, w którym te dzieci będą się rodziły - mogli znaleźć u nas hotel. Żeby tej rodziny nie rozdzielać w trudnych chwilach. By nie stawiać im kolejnej bariery na drodze.

Miasto chce przekazać Fundacji działkę, na której będzie ona mogła wybudować nową siedzibę i hospicjum. Radni wyrazili na to zgodę.

- Byśmy mogli przystąpić do działań, potrzeba 400 tys. zł, na razie zebraliśmy 80 tys. zł - przyznaje Joanna Habura. - Ale liczymy, że przy pomocy ludzi wielkich serc uda się zgromadzić odpowiednią kwotę. Ważna jest każda złotówką, za którą serdecznie dziękujemy.

Jak to zrobić? Zerknij do ramki obok artykułu. Pomóc można także swoją pracą, doświadczeniem, pomysłami. Przy tej inwestycji każdy sposób wsparcia będzie na wagę złota.

Fundacja Centrum Rodziny od lat pomaga tym, którzy przymierzają się do rodzicielskiej roli i tym, którzy wychowują swoje pociechy.

Bo choć dziś w internecie nie brakuje porad, często w tym chaosie informacyjnym trudno odróżnić fałsz od prawdy. A dziś niemal każdy uważa się za eksperta w różnych dziedzinach.

- My znamy się, niestety albo na szczęście, na małym wycinku swojej pracy. Jesteśmy źródłem, które przesiewa lęki, strachy, apodyktyczność wypowiedzi - zauważa Joanna Habura. - Jesteśmy po to by nieść dobro, wsparcie, wzmocnienie i pokazać, co w gąszczu wiedzy jest prawdą.

Fundacja stara się pozyskiwać dofinansowania, by móc zapraszać do współpracy różnych specjalistów. Stąd spotkania m.in. z dietetykiem, fizjoterapeutą, kinezjoterapeutami, pracownikami poradni laktacyjnej... Spotkania olowe, czyli rozwojowe. Każda chętna przyszła mama może w fundacji za darmo zrobić badanie KTG (kardiotokografia - jedno z podstawowych badań w położnictwie, które pomaga ocenić stan płodu w ostatnich tygodniach ciąży). Dzięki sponsorom udało się ostatnio zakupić drugie takie urządzenie.

- Staramy się stworzyć miejsce dla rodziców i dla dzieci - mówi Joanna Habura. - Pokazujemy, jak fajnie jest być blisko siebie, dotykać mamy, taty, wspólnie czytać książki, grać. Po prostu być ze sobą. Tylko dla siebie!

W zarządzie fundacji jest wspomniana już Joanna Habura oraz Julita Hypki i Marek Kwaśniak. Wszyscy są zielonogórzanami, przeszli przez całą drogę działalności fundacji.

- W radzie są Joasia Junke, Ola Stencel, Marta Lipińska i Michalina Pokorska - wylicza pani prezes. - Bez nich i wielu wolontariuszy, którzy pomagają nam każdego dnia, niewiele udałoby się zrobić. I ta współpraca jest piękna. Dodaje skrzydeł...

FUNDACJA CENTRUM RODZINY MA JUŻ 8 LAT
Fundacja Centrum Rodziny powstała w 2011 roku z woli rodziców i kadry ze Szkoły Rodzenia Ksenia.
Wspiera młodych rodziców i dopiero co narodzone maleństwa. Joanna Habura, prezes fundacji i położna w jednym, codziennie odbiera telefony od zatroskanych mam i ojców z pytaniami dotyczącymi pielęgnacji, zdrowia i rozwoju maluchów. Pomagają też specjaliści wolontariusze.
W 2015 roku Fundacja została wpisana na ministerialną stronę Organizacji Pożytku Publicznego.
Od 2016 roku można przekazać na rzecz Fundacji 1% podatku dochodowego.
Fundacja chce zrealizować: budowę Domu Narodzin, całodobową poradnię laktacyjną, spotkania grup wsparcia dla rodziców i dziadków, klub bardzo małego dziecka, gabinety specjalistów z zakresu opieki okołoporodowej, wybudować hospicjum perinatalne, które zaopiekowałoby się rodzicami spodziewającymi się narodzin dziecka z wadą letalną oraz tych, którzy już doświadczyli straty potomstwa.Każdy z nas może pomóc wpłacając pieniądze na konto 02 1140 2017 0000 4202 1298 4452. Warto też zapamiętać numer KRS 0000407039, by przekazać 1 procent swojego podatku dochodowego.

BAL CHARYTATYWNY NA BUDOWĘ HOSPICJUM
https://gazetalubuska.pl/bal-przebierancow-fundacji-centrum-rodziny-w-zielonej-gorze-atrakcji-nie-brakowalo-bo-cel-szlachetny-zdjecia/ar/13875915?fbclid=IwAR3IPbAuI7DLW-reDxZmKffC2xB7CCfuZs5WZMyQRujA9em6zvZR3a_K5i8#zdrowie

Tutaj się czyta. Bez reklam.

Tak jak w kiosku. Kupując prenumeratę cyfrową, możesz czytać codzienne wydanie Gazety Lubuskiej.

Co zyskujesz:

  • dostęp do wszystkich treści Gazety Lubuskiej
  • codzienne e-wydanie Gazety Lubuskiej
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu
Leszek Kalinowski

Jestem dziennikarzem działu informacyjnego. W "Gazecie Lubuskiej" pracuję od 1991 roku. Najczęściej poruszam tematy związane z Zieloną Górą i oświatą (przez lata prowadziłem strony dla młodzieży "Alfowe bajerowanie" - pozdrawiam wszystkich Alfowiczów rozsianych dziś po świecie). Z wykształcenia jestem magistrem filologii polskiej. Ukończyłem też dziennikarstwo oraz logopedię, a także podyplomowe studia "Praktyczne aspekty pozyskiwania funduszy unijnych".

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.