Złodziej czuje się bezkarny i śmieje się mieszkańcom Słubic w twarz

Czytaj dalej
Fot. Pixaby.pl
Renata Hryniewicz

Złodziej czuje się bezkarny i śmieje się mieszkańcom Słubic w twarz

Renata Hryniewicz

Po Słubicach grasuje złodziej. Kradnie rowery, skutery, telefony, okrada mieszkania. Jest dobrze znany mieszkańcom, policji i prokuraturze. – Nikt z tym nic nie robi, łapią go, a po 48 godzinach znów kradnie! – mówią wściekli mieszkańcy. Co niektórzy, już sami wymierzają sprawiedliwość.

- Chciałam sprzedać rower. Podszedł i powiedział, że ma kupca. Wziął rower i miał zaraz wrócić z pieniędzmi. Nie wrócił. Widuję go nieraz, ale się boję go zaczepić. Kiedyś chodził z nożem i mówił, że zabije swoją dziewczynę, nazywając ją suką - mówi Anna, mieszkanka Słubic.

[sonda]4989[/sonda]

Żadna z osób, które zostały okradzione, nie chcą podawać w gazecie nazwisk. Boją się złodzieja, bo bywa też agresywny. Świadkowie mówią, że pobił już do nieprzytomności mężczyznę, a później kobietę pod Żabką. Jak twierdzą, czuje się bezkarny, a do tego jest bezczelny. Wszyscy znają jego nazwisko, wiedzą, gdzie mieszka, ale wciąż są bezradni. A złodziej kradnie, jakby było to już na porządku dziennym.

Ukradł mi dwa rowery o wartości 3 tys. zł. Na budynku jest kamera, on się do niej bezczelnie uśmiechnął, po czym w biały dzień wyprowadził z piwnicy rowery

- Ukradł mi dwa rowery o wartości 3 tys. zł. Na budynku jest kamera, on się do niej bezczelnie uśmiechnął, po czym w biały dzień wyprowadził z piwnicy rowery. Policja wie, kto to jest, wie, jak działa, wie, że kradnie i nic się nie dzieje! Dlatego na policje nie poszłam, sami wymierzyliśmy sprawiedliwość. Jak zresztą wiele innych osób – mówi kolejna mieszkanka.

- Złodzieja zna mój syn. Kiedy byłam w pracy, z jakąś sprawą do niego przyszedł. Gdy wróciłam z pracy, coś chciałam ze szkatułki. Zobaczyłam, że nie ma w niej złota. Od razu pokojarzyliśmy z synem, że musiał ukraść, w czasie, kiedy syn wyszedł do toalety. Poszłam do domu jego rodziców – mówi poszkodowana z ul. Nadodrzańskiej.
Wieczorem kobieta od złodzieja dostała sms, żeby nie zgłaszać nic na policję, że on wszystko wróci. Przyszedł i oddał zegarek i kolczyki. Złotej bransolety brakowało. - Kradzież zgłosiłam na policję - mówi mieszkanka. - Dowiedziałam się też, że ukradł dziecku na wale telefon i jeszcze komuś dwa motocykle. Ja swoją sprawę zgłaszałam około dwóch miesięcy temu, a on dalej chodzi po mieście i ze wszystkich się śmieje.

Prawo nie pozwala policji zamknąć podejrzanego na dłużej niż 48 godzin. Taką moc ma prokuratura i sąd. Kiedy 12 grudnia 2019 r. mężczyzna dokonał rozboju, Prokurator Rejonowy w Słubicach wystosował wniosek do sądu o tymczasowe aresztowanie mężczyzny, ale sąd ten wniosek odrzucił.

- Uzasadniliśmy, że pomimo innych prowadzonych przeciwko niemu postępowań, gdzie zarzucono mu szereg przestępstw przeciwko mieniu, podejrzany dopuścił się rozboju – mówi Małgorzata Fila, prokurator rejonowy w Słubicach. – Podejrzany rażąco narusza prawo, lekceważy obowiązujący porządek prawny, dopuszczając się cały czas kolejnych przestępstw. Sąd uznał jednak, że nie ma podstaw do aresztu – dodaje.

Podejrzany rażąco narusza prawo, lekceważy obowiązujący porządek prawny, dopuszczając się cały czas kolejnych przestępstw

- Zdaniem Sądu Rejonowego w Słubicach wystarczające będzie zastosowanie przez prokuratora dozoru policyjnego wobec podejrzanego, czy zakazu zbliżania się do pokrzywdzonego - mówi Lidia Wieliczuk, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Gorzowie Wlkp. - Zasadniczym zadaniem tymczasowego aresztowania jest zapewnienie prawidłowego toku postępowania w danej sprawie i nie powinno być stosowane, jeżeli inne środki zapobiegawcze, mniej dolegliwe dla podejrzanego, spełnią to same zadanie.

W uzasadnieniu swego stanowiska dotyczącego odrzucenia wniosku prokuratora Sąd Rejonowy w Słubicach wskazał, że nie zachodzą przesłanki kodeksowe z art. 258 kodeksu karnego do zastosowania wobec podejrzanego środka zapobiegawczego o charakterze izolacyjnym tj. tymczasowego aresztowania. Sąd odrzucił wniosek tymczasowego aresztowania, bo brak jest podstaw, by na tym etapie oskarżony wpływał na dalszy tok postępowania, nie ma też obaw, aby mógł kogokolwiek nakłaniać do składania fałszywych zeznań. Nie zachodzi obawa ucieczki bądź ukrycia się podejrzanego, bo posiada stałe miejsce zamieszkania , nigdy dotąd też się nie ukrywał przed organami ścigania.

Podstawą dla zastosowania tymczasowego aresztowania, zdaniem sądu, nie może być fakt przedstawienia podejrzanemu zarzutów w innych prowadzonych przez prokuraturę sprawach. Prokurator nie składał zażalenia na postanowienie.
- Uważam, że dozór nie jest środkiem wystarczającym w tej sprawie – mówi stanowczo pani prokurator.
Pocieszające jest to, że mężczyzna jest multirecydywistą i na pewno, kiedy już dojdzie do rozprawy i ukarania, kara nie będzie zawieszona.

[polecane] 19455281, 19300487, 19186843, 19156777, 19134813, 19108015, 19078971, 16677591;1; NAJGŁOŚNIEJSZE AKCJE LUBUSKIEJ POLICJI[/polecane]

Polecamy wideo: Gorzów Wlkp Brutalny napad na kobietę. Dwóch mężczyzn napadło na 56-latkę na przystanku autobusowym.

Renata Hryniewicz

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.