Zmieniły się przepisy. Dotyczą 27 tys. gorzowian

Czytaj dalej
Fot. Tomasz Rusek
Tomasz Rusek

Zmieniły się przepisy. Dotyczą 27 tys. gorzowian

Tomasz Rusek

Uwaga mieszkańcy centrum, Zawarcia oraz części Zakanala i os. Słonecznego w Gorzowie. Macie działkę, mieszkanie lub dom? Nie sprzedacie ich tak szybko, jak dotąd.

Poznajcie Jana Kowalskiego. Mieszka przy ul. Chrobrego, ma sklep przy deptaku, garaż na podwórku albo mieszkanie w kamienicy (wybierzcie dowolnie). Chce to sprzedać. Kiedyś było to proste: dogadywał się z klientem Andrzejem Nowakiem, dobijał targu i już nieruchomość zmieniała właściciela.

Od końca lipca obowiązują nowe przepisy. Teraz miasto ma prawo wejść przed Nowaka i powiedzieć Kowalskiemu: ja kupuję!
I Kowalski nie będzie mógł sprzedać komuś innemu. Dotyczy to każdej nieruchomości na terenie przeznaczonym do rewitalizacji.

Się śledzi, się wie

- Nic o tym nie słyszeliśmy - mówili nam wczoraj zaskoczeni gorzowianie np. Grażyna Wiśniowska czy Katarzyna Wilczyk. Za to Alicja Galant i Hubert Zalewski z biura nieruchomości Łuc byli świetnie zorientowani - ponieważ śledzą zmiany na bieżąco i pilnują wszystkich nowości.

Ich zdaniem nowy przepis o prawie pierwokupu nie zmieni wiele w kwestii sprzedaży większości mieszkań (o tym za chwilę). - Najwyżej wydłuży nieco transakcje, ponieważ miasto ma 30 dni na decyzję, czy chce skorzystać z prawa pierwokupu i te 30 dni będzie trzeba poczekać na sfinalizowanie umowy z kupcem czy sprzedającym - wyjaśnia fachowo H. Zalewski.
Potwierdza nam to dyr. wydziału nieruchomości Barbara Napiórkowska. Tłumaczy, że prawo pierwokupu ma dać urzędowi narzędzie, by wpływać na jakość przestrzeni. I raczej chodzi o łowienie atrakcyjnych lokali i działek, niż o mieszkania w kamienicach.

I najważniejsza uwaga: prawo pierwokupu nie ogranicza naszych możliwości i nie narzuca ceny! Po prostu daje miastu pozycję najważniejszego i pierwszego klienta.

Przyjdź i zapytaj

Zmiany dotyczą 27 tys. gorzowian, bo tylu dokładnie mieszka na terenach, które przeznaczono do rewitalizacji w centrum, na Zawarciu, Zakanalu i os. Słonecznym. A wyłącznie na obszarze rewitalizowanym miasto rości sobie prawo pierwokupu.
- Jeśli ktoś ma pytania, wątpliwości, chciałby więcej informacji, to zapraszam na rozmowę - mówi „GL” Marta Piekarska z biura konsultacji społecznych i rewitalizacji. O pierwokupie i rewitalizacji wie wszystko. Czeka na was w budynku przy ul. Sikorskiego 5, czyli nad dawnym Lamusem. Można też zadzwonić pod numer 95 735 56 85. Wszystko wyjaśni Wam wówczas przez telefon.

- Mamy już pierwsze zapytania. I pierwsze zakończone transakcje. Jak dotąd miasto nie kupiło żadnego mieszkania - dodaje z uśmiechem urzędniczka.

Chcesz sprzedać nieruchomość w centrum, na Zawarciu, Zakanalu czy os. Słonecznym? Zrób tak:

  1. Najpierw upewnij się, czy Twoja nieruchomość leży na obszarze przeznaczonym do rewitalizacji.
  2. Możesz to zrobić dzwoniąc pod numer 95 735 56 85 lub odwiedzając biuro konsultacji i rewitalizacji.
  3. Na www.gorzow.pl znajdziesz też wniosek o wydanie darmowego zaświadczenia, że Twoja nieruchomość leży na rewitalizowanym obszarze.
  4. Gdy dogadasz się z kupcem, idziecie do notariusza, który sporządza warunkową umowę sprzedaży z wyznaczoną ceną.
  5. Od tej pory miasto ma 30 dni na decyzję, czy pierwsze kupi od ciebie nieruchomość.
  6. Kupi? Sprzedajesz urzędowi. Nie chce? Sprzedajesz klientowi.

Lista ulic i adresów w obszarze rewitalizacji

Tomasz Rusek

Najwięcej moich tekstów znajdziecie obecnie na stronie międzyrzecz.naszemiasto.pl. Żyję newsami, ciekawostkami, inwestycjami, problemami i dobrymi wieściami z Międzyrzecza, Skwierzyny, Trzciela, Przytocznej, Pszczewa i Bledzewa.
To niezywkły powiat, moim zdaniem jeden z najpiękniejszych (i najciekawszych!) w Lubuskiem. Są tam też wspaniali ludzie, z którymi mam szansę porozmawiać na facebookowym profilu Głos Międzyrzecza i Skwierzyny. Wpadnijcie tam koniecznie. Udało się nam stworzyć wraz z ponad 15 tysiącami ludzi fajne, przyjazne miejsce, gdzie znajdziecie newsy, piękne zdjęcia, relacje z ważnych wydarzeń i - codziennie! - najnowszą prognozę pogody. Bo od pogody zaczynamy dzień.


Staram się pilnować najważniejszych spraw i tematów. Sporo piszę o:


jeziorze Głębokim, o inwestycjach, czy atrakcjach turystycznych, ale poruszamy (MY - bo wiele tematów do załatwienia i opisania podpowiadacie Wy, Czytelnicy) dziesiątki innych spraw. 
Dlatego przy okazji wielkie dzięki za Wasze komentarze, opinie, zaangażowanie i wsparcie.



Zdarza się też, że piszę o Gorzowie. To moje rodzinne miasto, które - tak lubię myśleć - znam jak własną kieszeń. Cały czas się zmienia, rozbudowuje, wiecznie są tu jakieś remonty i inwestycje, więc pewnie jeszcze przez lata nie zabraknie mi tematów!



 


Do Gazety Lubuskiej (portal międzyrzecz.naszemiasto.pl jest jej częścią) trafiłem niemal 20 lat temu. Akurat zakończyłem swoją kilkuletnią przygodę z Radiem Gorzów i Radiem Plus, więc postanowiłem się sprawdzić w słowie pisanym (choć mówione było świetną przygodą). I tak się sprawdzam, i sprawdzam, i sprawdzam. Musicie bowiem wiedzieć, że Lubuska sprzed nastu lat i obecna to zupełnie inne gazety. Dziś, poza pisaniem, robimy zdjęcia, nagrywamy filmy, przygotowujemy relację. Żaden dzień nie jest takim sam. I chyba dlatego tak lubię tę pracę.

Lubię też:



  • jazdę na rowerze

  • pływanie

  • urlopy

  • gołąbki

  • seriale

  • lenistwo



nie przepadam za:



  • winem

  • górami

  • ogórkową

  • tłumem

  • hałasami

  • wczesnym wstawaniem (aczkolwiek nieźle mi wychodzi!)



OK, w ostateczności mogę zjeść ogórkową.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.