Zobacz, jak właściwie pracować pod presją celu

Czytaj dalej
Fot. pixabay
OPR. WG

Zobacz, jak właściwie pracować pod presją celu

OPR. WG

Podpowiadamy, jak skutecznie pracować pod presją wiszącego nad głową „targetu”, aby nie demotywował i nie przerażał.

Wygórowane „targety” i goniące „deadline’y” są codziennością wielu pracowników, szczególnie tych specjalizujących się w sprzedaży. W dodatku dotyczy to wszystkich działających w tej branży, niezależnie od wielkości firmy i jej kapitału. W obliczu ogromnego tempa pracy i nieustannie goniącego czasu, powodują one ogromny stres.
Jak zwracają uwagę eksperci, przyspieszona akcja serca, zwiększenie napięcia mięśni, szybszy oddech oraz wzrost ciśnienia krwi to naturalne reakcje obronne na stres. Pracownicy pracujący pod presją mocniej koncentrują się na zadaniu i jednocześnie nie zwracają uwagi na pozostałe rzeczy. Ponadto często towarzyszą im takie uczucia jak niepokój, lęk, złość, gniew i strach.

To dlatego zestresowane osoby bardzo często opisuje się jako pobudzone, nadruchliwe, niecierpliwe, a w ekstremalnych przypadkach nawet jako zachowujące się agresywnie. Dlatego z pracą pod presją nie można przesadzić – nawet jeśli taki tryb odpowiada pracownikowi.

Kto pracuje pod największą presją?
Z „targetami” i „deadline’ami” mierzą się najczęściej handlowcy czy specjaliści ds. obsługi klienta. Aby otrzymać pensję, muszą wypracować konkretny, określony wynik. Co ciekawe, jak wynika z raportu „Rynek Pracy Specjalistów” Pracuj.pl, to właśnie ci specjaliści od miesięcy utrzymują się w czołówce najbardziej poszukiwanych pracowników w Polsce. Liczba ofert pracy dla nich cały czas rośnie.

Jak sobie radzić?
Czy na pracę z wiszącym nad głową celem do zrealizowania istnieje w ogóle jakaś sensowna rada? Trzeba przyznać, że nie jest to styl pracy, w którym każdy będzie czuć się jak ryba w wodzie. Mimo to, mamy podstawowe wskazówki dla osób, które na co dzień muszą mierzyć się z kolejnymi trudnymi zadaniami i poprzeczką ustawioną bardzo wysoko.

Nie panikuj
Takie zachowanie tylko pogorszy Twoje samopoczucie, uniemożliwi właściwą ocenę sytuacji, a także utrudni właściwe zaplanowanie działań. Pracownik, który właśnie poznał swój najbliższy cel do zrealizowania, powinien przede wszystkim wziąć głęboki oddech. Rzeczy niemożliwe po głębszej analizie okazują się czasem o wiele przystępniejsze niż się na początku wydawało.

Oceń narzędzia i dostosuj strategię działania
Kolejny krok to analiza sytuacji i możliwości działania. Znów najlepiej podejść do sprawy „na zimno”, bez niepotrzebnych emocji i ekscytacji. W niektórych przypadkach można wręcz rozpisać możliwe scenariusze działania oraz konkretne narzędzia, które w danym przypadku doprowadzą do celu.

Nie bój się mówić
Co zrobić, gdy znajdziemy się w przypadku beznadziejnym? Mimo sumiennie wykonanej analizy oraz podjęcia pierwszych kroków widać, że założonego celu nie da się zrealizować. Warto w takim wypadku po prostu porozmawiać z szefem. Niech nie będzie to jednak rozmowa pod tytułem „Cel jest nieosiągalny, bo tak”. Dużo większe szanse powodzenia ma merytoryczna dyskusja, podczas której pracownik zaprezentuje swoją analizę, a także kroki, jakie podjął oraz zaproponuje realnie, co można osiągnąć w danym czasie i przy danym budżecie.

A jeśli mimo to pracownik czuje, że praca pod presją tak sformułowanego „targetu” nie jest dla niego czymś odpowiednim i korzystnym, to wyraźnie oznacza jedno – nadszedł czas na nowe wyzwania zawodowe.

OPR. WG

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.