Żyjemy teraz na jednym wielkim placu budowy

Czytaj dalej
Fot. Jarosław Miłkowski
Jarosław Miłkowski

Żyjemy teraz na jednym wielkim placu budowy

Jarosław Miłkowski

W mieście trwają remonty kilku ulic. Prace na ul. Walczaka i Warszawskiej ruszyły z kopyta. Nawierzchnia tam to już wspomnienie.

- Do tej pory zakończyliśmy wycinkę drzew i krzewów na placu budowy. Sfrezowaliśmy też wszystkie warstwy bitumiczne oprócz miejsc niezbędnych do zachowania organizacji ruchu. Rozbieramy też elementy podbudowy ulic i chodników. W najbliższym czasie nastąpi demontaż torowiska i przebudowa części sieci znajdujących się w gruncie - mówi Piotr Pawłowski, rzecznik firmy Taumer, która remontuje ul. Walczaka i Warszawską.

To dwie z kilku przebudowywanych właśnie ulic w mieście. Prace powodują niemałe utrudnienia, bo np. autobusem komunikacji miejskiej z Górczyna przez ul. Pomorską do centrum jedzie się o około dziesięć minut dłużej niż zwykle. Prace nie trwają nawet dwa tygodnie, widać, że tempo jest dosyć spore.

Powoli kształtuje się obraz prac na remontowanej także ul. Towarowej. Podłoże jest już wyrównywane, z ziemi wystają nowe studzienki kanalizacyjne, sukcesywnie stawiane są nowe krawężniki. Prace - tak jak na Walczaka i Warszawskiej - potrwają tu jeszcze cztery miesiące. Pod koniec września ma się za to skończyć remont ul. Szarych Szeregów (od ul. Walczaka do Kombatantów), na której pod koniec lipca zerwano asfalt. Jesienią też finał ul. Borowskiego.

Jarosław Miłkowski

Jestem dziennikarzem gorzowskiego działu miejskiego "Gazety Lubuskiej". Zajmuję się tym, co na co dzień dzieje się w Gorzowie - opisuję to, co dzieje się w magistracie, przyglądam się miejskim inwestycjom, jestem też blisko Czytelników. Często piszę teksty o problemach, z którymi mieszkańcy przychodzą do naszej redakcji w Gorzowie (Park 111, ul. Sikorskiego 111, II piętro). Poza tym bliskie mi są tematy związane z Kościołem. Od dzieciństwa jestem też miłośnikiem żużla, więc zajmuję się też tą dyscypliną sportu. Gdy żużlowcy rozgrywają sparingi, turnieje szkoleniowe a także jeżdżą w turniejach za granicą Polski, wybieram się tam z aparatem fotograficznym.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.