Każdego dnia trzeba chcieć robić coś dobrego

Czytaj dalej
Fot. Paweł Wańczko
Natalia Dyjas-Szatkowska

Każdego dnia trzeba chcieć robić coś dobrego

Natalia Dyjas-Szatkowska

O biznesie, jego plusach i trudnościach rozmawiamy z Tomaszem Rybką, prezesem zarządu firmy R&D Tech Emmegi, która buduje swą nową siedzibę.

Dlaczego zdecydował się pan inwestować w Zielonej Górze?
Przede wszystkim ze względu na to, że tutaj są moje korzenie. Pochodzę z Żar, przez jakiś czas pracowałem w Trójmieście, ale postanowiłem wrócić. Mam też tutaj rodzinę. Kiedy człowiek podejmuje decyzję, jak założenie firmy, to musi się liczyć również z tym, że czas, który będzie mógł poświęcić najbliższym, zmniejszy się. Zawsze jest to ułatwienie - działać tam, gdzie jest nasza rodzina.

Jak Zielona Góra pomaga przedsiębiorcom?
Na pewno dobrze przebiegał proces poszukiwania działki pod budowę nowej siedziby naszej firmy. Bo znaleźć teren w dobrej lokalizacji, za rozsądne pieniądze, jest rzeczą obecnie najważniejszą. W urzędzie miasta działa bardzo fajny zespół ludzi, którzy doradzają, pokazują, wspierają. Dzięki temu czułem się w pełni komfortowo, decydując się na kupno działki w strefie ekonomicznej. Obawiam się tylko o jedno, czy nowa siedziba firmy będzie wystarczająca.

Czytaj więcej 25 stycznia w papierowym wydaniu "Gazety Lubuskiej" oraz w serwisie plus.gazetalubuska.pl

Przeczytaj też: Flexiform Day w Zielonej Górze przyciągnął lokalne firmy

Natalia Dyjas-Szatkowska

Dzień dobry! Nazywam się Natalia Dyjas-Szatkowska i jestem rodowitą zielonogórzanką. Pracuję w "Gazecie Lubuskiej" od 2016 roku. I choć z wykształcenia jestem filologiem polskim i teatrologiem, to swoją pracę zawodową związałam właśnie z mediami. 


W obszarze moich działań znajdują się: 



  • problemy i sprawy Zielonej Góry,

  • kwestie, które poruszają mieszkańców powiatu zielonogórskiego.


Ważne są dla mnie codzienne problemy mieszkańców, sprawy społeczne i kulturalne naszego regionu. Nie jest mi obojętny los zwierzaków i często piszę o nich na naszych łamach. Lubię spotkania z ludźmi i to właśnie nasi Czytelnicy są dla mnie wielką inspiracją. To oni podpowiadają, czym warto się zająć, co ich boli, denerwuje, ale i cieszy. 


Zawsze lubiłam rozmawiać z ludźmi. Jako osoba, która pracowała z nimi podczas organizacji różnych wydarzeń kulturalnych i festiwali, zrozumiałam, że to właśnie człowiek i jego historia są dla mnie najważniejsze. To więc chyba nie przypadek, że zaczęłam pracę w dziennikarstwie... 


W wolnych chwilach (jeśli jakaś się znajdzie... :)) nałogowo pochłaniam książki (kryminałom mówię nie, ale mocno kibicuję nowej, polskiej prozie) i z aparatem poznaję nasze piękne województwo lubuskie. Chętnie dzielę się urodą regionu na łamach "Gazety Lubuskiej" i portalu "Nasze Miasto". Nie boję się też pokazywać, co jeszcze mogłoby się tutaj zmienić. I to właśnie przynosi mi największą satysfakcję w pracy. Gdy uda się choć trochę ulepszyć otaczającą nas rzeczywistość. 


Czy w Twojej okolicy dzieje się coś ważnego? Masz sprawę, która Twoim zdaniem powinna zostać opisana w naszej gazecie? A może masz jakiś kłopot, który należy rozwiązać? Śmiało! Skontaktuj się ze mną, postaram się zająć danym tematem.


Kontakt do mnie: ndyjas@gazetalubuska.pl


Telefon: 68 324 88 44 lub: 510 026 978.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.