Na placu zabaw w Gorzowie jest jak na patelni

Czytaj dalej
Fot. Jarosław Miłkowski
Jarosław Miłkowski

Na placu zabaw w Gorzowie jest jak na patelni

Jarosław Miłkowski

- Posadźmy na środku placu zabaw drzewo lub nawet trzy – proponuje radna Marta Bejnar-Bejnarowicz. Na brak cienia nad huśtawkami i zjeżdżalniami u zbiegu ul. Dąbrowskiego i Mickiewicza w Gorzowie, narzekają rodzice i dzieci.

- Gdy jest mocne słońce, to tutaj nie da się wysiedzieć. Kto może, kryje się pod drzewami. Proszę zobaczyć na tamte dzieci w piaskownicy. Usiadły tak, by choć trochę skryć się w cieniu – mówi nam Katarzyna Kalinowska, mama 8-letniej Hani.

Obie gorzowianki spotkaliśmy na placu zabaw przy ul. Dąbrowskiego. To jedno z bardziej ulubionych miejsc gorzowskich maluchów. Kilkanaście miesięcy temu przeszło metamorfozę, bo przy okazji budowy ścieżki pieszo-rowerowej wzdłuż Kłodawki wymieniono tu wszystkie elementy do zabawy. Przyczepić nie ma się praktycznie o co… Poza jednym. Dookoła niego jest sporo drzew, ale w samym środku… ani jednego. Na palące w tym miejscu słońce narzekał dosłownie każdy rodzic, którego przed weekendem spotkaliśmy w okolicy.

Pozostało jeszcze 73% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Jarosław Miłkowski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.