Leszek Kalinowski

Poznajemy winnice w Mozowie pod Sulechowem. Winnicy Cantina pilnuje św. Urban I [WIDEO, ZDJĘCIA]

Winnica Cantina w Mozowie to wielka pasja państwa Pacholaków Fot. Mariusz Kapała / GL Winnica Cantina w Mozowie to wielka pasja państwa Pacholaków
Leszek Kalinowski

W winnicy Cantina w Mozowie koło Sulechowa wita nas rzeźba patrona winiarzy świętego Urbana I (patrona Zielonej Góry). Obok widać wyprodukowaną na przełomie XIX-XX wieku beczkę licząca ponad 3,5 tysiąca litrów pojemności.

By wejść w głąb zielonych alei, zachęcają Karolina i Mariusz Pacholakowie. Z wykształcenia pedagodzy, z zamiłowania winiarze. Winnica Cantina funkcjonuje od 2006 roku. Znajdziemy w niej m.in. takie odmiany jak: Riedling, Regent, Rondo, Dornfelder, Pinot Gris. Odwiedzający Cantinę mogą też skosztować kulinarnych smakołyków, wypiekanego w piecu chleba, wędlin, wędzonego na pędach winorośli pstrąga czy pysznych dżemów.

Winnica Mozów to rodzinne przedsięwzięcie Roberta Kucunia, której początki sięgają 2007 roku

Goście przyjechali

Właśnie winnica gości dzieci z różnych stron Polski. Czy znają wieś? Niekoniecznie.

- Jak byłem mały, to często jeździłem na wieś do dziadków i wtedy poznałem wiele ciekawych rzeczy, których w mieście nie było - opowiada pan Mariusz. I płynnie przechodzi do historii o winnicy. Pokazuje winną latorośl.

- Myślę, że z tej odmiany będziemy mogli w połowie września zrobić zbiór - podkreśla winiarz. - Na razie są małe. Ale potem szybko przyrastają. Wczoraj w tej winnicy pracowało dziewięć osób. Wiecie co robiły? Łozy zwisały i trzeba je było wszystkie włożyć między druty. One teraz będą rosły prosto do słońca.

- A można zamiast łoza powiedzieć gałązka? - odzywa się jeden ze zwiedzających winnicę.

- No profanacji nie będzie, jeśli ktoś tak powie. Ale łoza to łoza - śmieje się gospodarz,.

- A dziś co pan będzie robił? - pytają dzieci.

- Jak was już pożegnam, to się przebiorę i będę kosił trawę. Ponad hektar - zaspokaja ciekawość małych gości Mariusz Pacholak. I podkreśla, że te sadzonki mają osiem lat. Najstarsze w winnicy 15-16 lat.

- A zimą one nie zmarzną? - pojawia się kolejne pytanie gości.

- Zimą nie ma problemu z przymarzaniem. Najgorsze są przymrozki majowe, gdy winna latorośl już powoli staje się zielona - odpowiada winiarz. I pokazuje na wypalone w ziemi koła. - Paliliśmy tu ogniska. Przez trzy dni. Uratowaliśmy winną latorośl, ale nie wszystką.

Tam jest część młoda winnicy - hektar zielony, a drugi hektar, spójrzcie - wszystko spalone… Ale na szczęście z tych pąków zapasowych ruszyły… Gdyby się latami areał nie odrodził, mielibyśmy w okolicach 35 tys. zł kosztów. Nieodwracalne zmiany mogły być…

Małych gości najbardziej zainteresowało to, że każda sadzonka ma swój unijny paszport. W winnicy Cantina jest kilkanaście tysięcy krzaków

ZOBACZ KONIECZNIE - SERWIS POLSKA TOSKANIA

Mozów

W tej wsi działa nie tylko Winnica Cantina. Mamy także Winnicę Mozów

Winnica Mozów to rodzinne przedsięwzięcie Roberta Kucunia, której początki sięgają 2007 roku. Rok później ogrodzono teren i kontynuowano nasadzenia, które trwały do 2014 roku. Zdecydowano się na popularne w zachodniej i środkowej Europie szczepy winorośli. Łącznie jest to 7500 sadzonek na ogólnej powierzchni ok. 4 ha, na których uprawiane są głównie
odmiany zweigelt, chardonnay, pinot noir, pinot gris oraz mniej znanych leon millot i gołubok. Do konsumpcji podaje zaś sery, wędliny oraz pieczywo własnej produkcji. Amatorzy mocniejszych trunków mogą spróbować lokalnego specjału - nalewki truskawkowej. Stylizowaną salę degustacyjną oraz 18 miejsc noclegowych przygotowano dla gości w specjalnie wybudowanym budynku. Przewiewny taras z widokiem na staw dopełnia ofertę przygotowaną przez gospodarzy. Telefon 48 667 892 310

Winiarstwo

Każdy krzak musi mieć specjalny unijny paszport jakości

Paszporty winnych krzewów dają gwarancję jakości (często odbywają się kontrole Państwowej Inspekcji Ochrony Roślin i Nasiennictwa). W porównaniu z krajami zachodnimi winiarze muszą spełniać więcej formalności. Każdego roku trzeba się rejestrować w Krajowym Ośrodku Wsparcia Rolnictwa. Karolina i Mariusz Pacholakowie doskonale radzą sobie zarówno z formalnościami, jak i niskimi temperaturami na winnicy w maju. Są dumni, że to interes rodzinny. Z efektami. W 2007 roku otrzymali nagrodę ministra rolnictwa Za promocję regionu i za zgłoszone wówczas wino. W ogólnopolskim konkursie win w czasie Winobrania 2013 otrzymaliśmy Grand Prix za rieslinga i Złoty Medal za wino różowe. I podkreślają też, że zawsze mogli i mogą liczyć na pomoc innych ludzi... Telefon 691 914 849.

ZOBACZ FILM - WINNICA MOZÓW

Leszek Kalinowski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.