Anna Rimke

Radioterapia w Gorzowie o krok bliżej

Oddział radioterapii ma być docelowo częścią Gorzowskiego Centrum Onkologii przy ul. Dekerta. Pierwotnie tak miało wyglądać centrum. Jednak zarząd szpitala Fot. Sosak i Sosak Projekt” Sp. z o.o Oddział radioterapii ma być docelowo częścią Gorzowskiego Centrum Onkologii przy ul. Dekerta. Pierwotnie tak miało wyglądać centrum. Jednak zarząd szpitala planuje zmienić koncepcję na trochę tańszą. Ale i tak będzie się tu mieścił zespół poradni onkologicznych oraz oddziały związane z leczeniem nowotworów.
Anna Rimke

Pierwszy i najważniejszy krok do utworzenia radioterapii za nami. Co teraz? Walka o pieniądze. Ale gdy urzędnicy snują plany, pacjenci muszą sobie radzić bez specjalistycznych poradni.

- Cieszymy się, że budowa radioterapii znalazła się na ministerialnej mapie. Ale to dopiero pierwszy krok. Teraz najważniejsze jest zdobycie pieniędzy - mówi Agnieszka Wiśniewska z gorzowskiego szpitala.
Chodzi o: Mapę potrzeb zdrowotnych w zakresie chorób onkologicznych i chorób kardiologicznych, na której ministerstwo zdrowia uwzględniło budowę zakładu radioterapii w Gorzowie. I to faktycznie jest pierwszy formalny krok.

Ale tylko pierwszy. Bo projekt zakłada budowę zakładu radioterapii w Gorzowie wraz z wyposażeniem docelowo jako części Gorzowskiego Centrum Onkologii. Niezbędny sprzęt medyczny ma być kupiony z budżetu ministra zdrowia w ramach tzw. Narodowego Programu Zwalczania Chorób Nowotworowych. Jeśli szpital dostanie te pieniądze (w maju najpewniej dopiero będzie konkurs), to będzie drugi krok, który przybliży mieszkańców północnej części województwa do radioterapii.

Ze wsparciem lubuskich parlamentarzystów powinno się udać wywalczyć pieniądze

Budowa nowego oddziału

Jednak, żeby mógł powstać zakład, potrzebna jest budowa nowego oddziału, bo dziś w szpitalu nie ma już miejsca. - Tych kosztów szpital na pewno sam nie udźwignie. Dlatego musimy się znów starać o dofinansowanie. Jeśli je dostaniemy, to wtedy będzie pewne, że radioterapia wreszcie w Gorzowie powstanie - tłumaczy Wiśniewska. Szpital będzie starał się o pieniądze z Regionalnego Programu Operacyjnego - Lubuskie 2020.

Więcej optymizmu wykazuje Urząd Marszałkowski. - Najważniejsze, że ministerstwo uwzględniło potrzebę utworzenia radioterapii w Gorzowie. Bo bez tego nie można by było wykorzystać tzw. środków publicznych - mówi Michał Iwanowski, rzecznik zarządu województwa.

Dodaje, że ze wsparciem lubuskich parlamentarzystów powinno się udać wywalczyć pieniądze. Ale kiedy ewentualnie powstanie zakład radioterapii w Gorzowie, tego wczoraj jeszcze nikt nie umiał powiedzieć.

Oddział radioterapii ma być docelowo częścią Gorzowskiego Centrum Onkologii przy ul. Dekerta. Pierwotnie tak miało wyglądać centrum. Jednak zarząd szpitala
Sosak i Sosak Projekt” Sp. z o.o Oddział radioterapii ma być docelowo częścią Gorzowskiego Centrum Onkologii przy ul. Dekerta. Pierwotnie tak miało wyglądać centrum. Jednak zarząd szpitala planuje zmienić koncepcję na trochę tańszą. Ale i tak będzie się tu mieścił zespół poradni onkologicznych oraz oddziały związane z leczeniem nowotworów.

Tańsze rozwiązania

Przypomnijmy, centrum onkologii przy gorzowskiej lecznicy ma się składać z ośrodka radioterapii oraz pawilonu wielofunkcyjnego. W pawilonie miałyby się mieścić m.in. zespół poradni onkologicznych oraz oddział onkologii klinicznej.
W ubiegłym roku został przedstawiony projekt centrum onkologii z takimi właśnie założeniami. Plany się podobno jednak trochę zmieniły. - Myślimy o tańszych rozwiązaniach, ale nadal ma to być centrum onkologii skupiające poradnie i oddziały związane z leczeniem nowotworu. Na razie jeszcze jednak ten tańszy projekt jest w fazie pomysłu...

Tymczasem, słuchając o nowoczesnym centrum onkologii, pacjenci muszą radzić sobie „po staremu” z kłopotami. Kobiety zgłaszające się do poradni patologii sutka przy ul. Walczaka właśnie usłyszały, że ta już nie funkcjonuje, a na kontrolę mają się zgłaszać do swoich ginekologów.

Sprawdziliśmy, poradnia formalnie nie ma w Gorzowie od lat (przynajmniej nie ma jej w spisie NFZ i nie ma z nim podpisanego kontraktu). Jednak do tej pory pacjentki z takimi problemami przyjmowali lekarze z poradni onkologicznej. I nadal będą przyjmować kobiety, które - uwaga - podejrzewają choroby piersi. Pacjentki mogą się tu rejestrować bez skierowania i będą przyjmowane nawet tego samego dnia.

Natomiast panie, które miały zgłosić się do poradni patologii sutka na kontrolę, teraz muszą iść do swojego ginekologa. I to on ma je kierować na badania.

Anna Rimke

Dziennikarz "Gazety Lubuskiej" od 2005 roku, choć z dwiema przerwami. Prywatnie mieszkanka podgorzowskiej Kłodawy. Bliskie są mi szczególnie tematy społeczne, ale nie tylko. Lubię być tam, gdzie coś się dzieje, bo lubię ludzi. Lubię ich słuchać i z nimi rozmawiać. Dzięki temu, każdy dzień mojej pracy jest inny. 


Zajmuję się tematami związanymi z oświatą:



Lubię poznawać ciekawych ludzi:



A kiedy Ci ludzie mają coś wspólnego ze zwierzętami, to muszę ich poznać:



Ale nie tylko przyjemnymi sprawami się zajmuję. Jak trzeba, to jestem też w miejscu tragedii:



Portal Naszemiasto.pl


Na czele moich obowiązków jest też portal Gorzów Wielkopolski Naszemiasto.pl


Tu nie tylko piszę, ale też opiekuję się stroną.


 


Gdyby nie praca w redakcji, to...


Trudno powiedzieć... Od najmłodszych lat uwielbiałam pisać i chyba stąd ten pomysł na życie. Ale myślę, że mogłabym też zwyczajnie sobie zwiedzać świat. I tylko od czasu, do czasu napisać o ludziach, których spotkałam na swojej drodze.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.